<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747</id><updated>2012-01-13T20:43:26.201+01:00</updated><category term='kitcar początek'/><title type='text'>M and M Locost</title><subtitle type='html'>dziennik prac prowadzonych nad skonstruowaniem zabawki dla dużych chłopców - repliki Lotusa Super 7.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>36</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-4312427331171782207</id><published>2010-10-20T19:30:00.002+02:00</published><updated>2010-10-20T19:38:06.614+02:00</updated><title type='text'>Silnik w ramie (prawie)</title><content type='html'>Nie, nie odpuściliśmy!&lt;br /&gt;Wpis specjalnie dla:&lt;br /&gt;- Pana Krzysztofa;&lt;br /&gt;- Mam;&lt;br /&gt;- Tat;&lt;br /&gt;- Pana Bartosza (co nam jeszcze gratów nie przysłał);&lt;br /&gt;- Drugiego M (co go nie ma na zdjęciach, bo zdjęcia te robi);&lt;br /&gt;- Wiernych fanów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.bwy1287595838f.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bwy1287595838f.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://wrzutnik.net/id.bwy1287595838b.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bwy1287595838b.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;... i jeszcze mały fotomontaż:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.jdv1287595838r.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/jdv1287595838r.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-4312427331171782207?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/4312427331171782207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/10/silnik-w-ramie-prawie.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4312427331171782207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4312427331171782207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/10/silnik-w-ramie-prawie.html' title='Silnik w ramie (prawie)'/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-6677490121924779366</id><published>2010-09-04T00:25:00.003+02:00</published><updated>2010-09-04T00:35:53.053+02:00</updated><title type='text'>Weekendowy update</title><content type='html'>Tak szybko opiszę co się dzieje. W skrócie, bo się mało dzieje. &lt;br /&gt;Z racji braku narzędzi do obróbki skrawaniem (Liroy Merlin cały czas rozpatruje reklamację będącą rezultatem ubiegłotygodniowej awarii głównego narzędzia pracy), drugi M zabrał się za elektronikę. Tutaj wypadałoby co nieco napisać o tym, co tam ten drugi M właściwie robi - ale jak zaczyna mi tłumaczyć o tych wszystkich konwerterach, RS232, arytmetyce zmiennoprzecinkowej, szerokości rozstawu nóżek na procesorze (który już wiem, że pochodzi od rozstawu kropek na klasycznej maszynie do pisania), to widzę tylko uśmiechniętego faceta z lutownicą w ręku, z którego ust wydobywa się jedno wielkie "bla bla bla bla... ". No ale tak to jest z inżynierem elektronikiem rozmawiać... Polutował, coś tam mamrotał, że zrobił, odpalił i...:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.bwy1283552782k.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bwy1283552782k.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://wrzutnik.net/id.viu1283552782a.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/viu1283552782a.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drugiej fotce M podczas radosnych prac uszczelniania miski olejowej w kitcarowym 2.0 DOHC (zgadza się - jeszcze przed pierwszym odpaleniem dostrzegliśmy wycieki...). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Wracając do konkursu z poprzedniego odcinka - wspomniana linia energetyczna to zapomniane 750 kV zaczynające się w Widełce, biegnąca w stronę ukraińskiej elektrowni atomowej Chmielnicki. Nagrodą za odgadnięcie zagadki będzie tutaj wspomnienie osoby, która wygrała i ustne gratulacje obydwu M: GRATULUJEMY!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-6677490121924779366?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/6677490121924779366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/09/weekendowy-update.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/6677490121924779366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/6677490121924779366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/09/weekendowy-update.html' title='Weekendowy update'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-889557768403530029</id><published>2010-08-31T22:08:00.003+02:00</published><updated>2010-08-31T22:54:28.713+02:00</updated><title type='text'>Sprawozdanie z wycieczki</title><content type='html'>Dziś dla odmiany będzie o czymś innym. Szybko tylko podsumuję prace przeprowadzone w ubiegłym tygodniu – sfajczyliśmy kolejnego Dremela (takie narzędzie jak wiertarka, tylko w skali 1:2, w którym silnik potrafi kręcić się z prędkością do 20kRPM – ulubiony tool wykończeniowy drugiego M). Dość powiedzieć, że zostaliśmy pochwaleni przez właściciela licencji za staranność wykonania. Okazano nam również dużo zrozumienia z okazji tego, że mimo usilnych deklaracji projekt trwa tyle, ile trwa... W sobotę odwiozłem więc narzędzie do Liroy Merlin i powstało pytanie: co będziemy robić w niedzielę? W oczekiwaniu na nową maskę i komplet dodatkowych elementów (dziś dotarły – dziękujemy Panu B!!!), wybraliśmy się na wycieczkę…&lt;br /&gt;W tym momencie osobom, które nie podzielają pasji inżynieryjno-technicznych polecam poczekać do następnego odcinka… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pojechaliśmy zwiedzić / obejrzeć / podziwiać / obadać… linię energetyczną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.cqs1283287366o.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/cqs1283287366o.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://wrzutnik.net/id.opt1283287366x.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/opt1283287366x.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.jdv1283287366b.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/jdv1283287366b.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://wrzutnik.net/id.bwy1283287366z.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bwy1283287366z.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brzmi to o tyle głupio, że linii WN jest w Polsce kilka tysięcy kilometrów. Ale ta jedna, zbudowana w latach osiemdziesiątych, do dziś jest niewykorzystywana ze względu na ogrom problemów, które stwarzała… Jakich? Jonizacja powietrza (ta linia by świeciła w nocy gdyby nie szereg specjalistycznych konstrukcji ograniczających zjawisko), ogromny ulot (straty w dni wilgotne osiągające setki kilowatów), gigantyczne nakłady na infrastrukturę (w całości zbudowana ze stali nierdzewnej!!! Gigantyczne transformatory oraz stacje gaszące łuk prądowy powstający podczas rozłączania takiego ogromnego napięcia, a ponadto potężna izolacja na każdym kroku - izolatory, którymi połączone są słupy z linią są na oko 3x dłuższe niż w przypadku linii 400 kV, chociaż doszukałem się opracowania, które mówi, że są to dokładnie te same izolatory szklane o oznaczeniu PS-160B oraz PS-210B, powszechnie stosowane w przypadku linii 400 kV). &lt;br /&gt;W kilku miejscach w Internecie pojawiają się też legendy o tej linii, jakoby w deszczu nie dało się pod nią przejść z parasolem, a i zdarzały się przypadki, że szlag trafił błąkające się pod nią małe zwierzątka hodowlane – co oczywiście jest niepotwierdzoną legendą (i tylko w teorii jest możliwe, choć szalenie nieprawdopodobne…). Nie mniej – postanowiliśmy sami to znaleźć. Warto było. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.arx1283287366h.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/arx1283287366h.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stalowe konstrukcje robią wrażenie. Trzy fazy, każda po cztery przewody 528mm2 oddalone od siebie w odstępie 40cm , przeplatane przewodami roboczymi w celu ograniczenia asymetrii napięć poszczególnych faz i… potężne izolatory długie na metry… Już na pierwszy rzut oka widać, że te słupy linii wysokiego napięcia są inne. Zupełnie inne od tych, które szpecą codzienny krajobraz Polski!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.bfi1283287578q.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bfi1283287578q.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://wrzutnik.net/id.klz1283287578g.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/klz1283287578g.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.bwy1283287578v.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bwy1283287578v.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://wrzutnik.net/id.viu1283287578d.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/viu1283287578d.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale infrastruktura przesyłowa to jeszcze nic. Nasz zachwyt wzbudziła dopiero rozdzielnia. Podobno dokumentacja projektu technicznego tego obiektu ma ponad 250 tomów. Chcieliśmy zagadać z jakimś inżynierem dyżurnym, ale zastaliśmy tylko miłego Pana z ochrony, który udzielił nam kilku informacji o obiekcie i podał numery telefonów. Z pewnością jeszcze kiedyś zorganizujemy wycieczkę, żeby ze środka zobaczyć pracę tej stacji. Może większą grupą tym razem… &lt;br /&gt;BTW. Stacja jest do dziś wykorzystywana, jednak wyłącznie do kompensacji mocy biernej (osoby po energetyce powinny znać temat „magii”, którą trzeba uprawiać po stronie infrastruktury tylko po to, żeby było „więcej energii w energii” (sic!). Cała linia była odłączona w chwili, gdy przebywaliśmy w pobliżu (co widać było po pozycji masywnych rozłączników pozostających w pozycji spoczynkowej) – co jednocześnie zadaje kłam kolejnym znalezionym w Internecie bajkom, jakoby podtrzymywano jakieś szczątkowe napięcie na linii tylko po to, żeby zniechęcić domorosłych zbieraczy złomu od demontażu linii wykonanej w całości ze stali nierdzewnej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.arx1283287685n.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/arx1283287685n.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://wrzutnik.net/id.klz1283287685q.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/klz1283287685q.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.viu1283287685q.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/viu1283287685q.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://wrzutnik.net/id.bfi1283287685o.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bfi1283287685o.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale gdzie to jest właściwie? O jakiej linii mówimy? No właśnie. Pytanie konkursowe będzie brzmiało – gdzie byliśmy. Czekam na poprawny strzał. Zostawcie swoje typy w komentarzach!  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Jutro montujemy maskę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-889557768403530029?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/889557768403530029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/08/sprawozdanie-z-wycieczki.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/889557768403530029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/889557768403530029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/08/sprawozdanie-z-wycieczki.html' title='Sprawozdanie z wycieczki'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-8487441146511209464</id><published>2010-08-23T21:47:00.004+02:00</published><updated>2010-08-23T22:23:14.404+02:00</updated><title type='text'>Cedeen...</title><content type='html'>"Koniec tych wyjazdów" - powiedział M odkładając na półkę zarobioną kartę senatora Miles-and-More. Wylatawszy ponad 120 000 mil mogę się &lt;s&gt;pochwalić&lt;/s&gt; usprawiedliwić w związku z brakami updejtów blogu (bo o czym pisać, jak cały czas człowiek za granicą). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi M zrobił w tym roku mniej więcej tyle samo... dwoma mocnymi kursami międzykontynentalnymi ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.klz1282594138v.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/klz1282594138v.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://wrzutnik.net/id.bfi1282594138q.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bfi1282594138q.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakoś miesiąc temu przeprowadziliśmy się do nowego garażu i z pewną dozą niepewności zabraliśmy się do pracy - teraz już nie będzie wytłumaczenia, że za ciasno albo że komuś przeszkadzają odwierty prowadzone przed godziną 16, kiedy pracownicy merytoryczni jeszcze ciężko wytężają umysł za ścianą... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.bfi1282594192w.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bfi1282594192w.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po &lt;s&gt;dwóch&lt;/s&gt; trzech tygodniach nieustających prac mogę pochwalić się, że udało nam się do tej pory przymierzyć około 3 metrów blach, wywiercić nowych 40 otworów w pozycji horyzontalnej (w tym nagwintować pojedynczy), wzbogacić się o kilka kilogramów przeróżnych śrub z Asmetu (odkryliśmy, że na 1 piętrze są śruby z nierdzewki!), zakupić i koncepcyjnie umiejscowić pedał gazu (od vectry), powyginać 3 metry przewodów hamulcowych i wypić cztery puszki coca coli. Złożyliśmy też tył samochodu. W zasadzie tylko brak poprawnej maski dzieli nas teraz od oddania całości poszycia do lakiernika - wszystkie elementy są już spasowane, przymocowane i ułożone tak, żeby pasowały do siebie (tutaj powinna być dłuższa dygresja na temat koncepcji "plug-and-play", ale ze względu na porę zachowam sobie te przemyślenia dla siebie, bo historia pasowania niektórych elementów do dziś sprawia, że Drugi M budzi się w nocy z krzykiem ;) ). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.opt1282592820l.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/opt1282592820l.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równolegle do prac brutalno-siłowo-odwiertowych toczą się prace elektroniczno-inżynieryjne: mężczyzna kontra lutownica i wiecznie niedziałające oprogramowanie do kompilowania kodu pseudo C dla mikroprocesorów z rodziny... (tutaj M wstawi nazwę, bo ja te brutalne prace robiłem). Coś więcej powiem, jak tylko M odpali wyświetlacz. Na razie zdradzę tylko, że... będzie czad! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.opt1282594981b.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/opt1282594981b.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapomniałbym - byli też goście ;) Co rusz odwiedzają nas różni celebryci. Cały czas obiecuję sobie, że w końcu zrobimy live feed pogląd, żeby pokazywać Wam ile osób tutaj zagląda!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.rgh1282594015c.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/rgh1282594015c.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;AAAnnno i dziś zainstalowano nam licznik. Taryfa G11 (wszak to nie warsztat produkcyjny, tylko skromne miejsce pracy po godzinach). C.d.n...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/id.bwy1282592820i.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bwy1282592820i.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-8487441146511209464?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/8487441146511209464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/08/cedeen.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/8487441146511209464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/8487441146511209464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/08/cedeen.html' title='Cedeen...'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-6316299584047119667</id><published>2010-08-08T21:13:00.001+02:00</published><updated>2010-08-08T21:14:33.177+02:00</updated><title type='text'>Game over...</title><content type='html'>&lt;img src="http://wrzutnik.net/vpic.php?pictureid=cqs1281294835t2kcIMG_0397.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;C.d.n...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-6316299584047119667?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/6316299584047119667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/08/game-over.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/6316299584047119667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/6316299584047119667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/08/game-over.html' title='Game over...'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-8336340215447814673</id><published>2010-04-26T21:56:00.012+02:00</published><updated>2010-04-27T10:07:35.341+02:00</updated><title type='text'>Cyzelowanie</title><content type='html'>Niby już prawie wszystko jest w garażu i okolicach, niby brakuje tylko foteli i kilku detali, niby tylko poskładać, a jednak nadal mnóstwo pracy przed nami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A pamiętasz jak to było?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rok temu zapadła decyzja o odświeżeniu długiej listy elementów silnika i właściwie wszystkiego! Znalazł się na niej również alternator. Na pytanie zadawane różnym mechanikom i pasjonatom, dlaczego nie czyszczą i malują alternatorów, odpowiedzi było wiele, ale niosły jedno przesłanie: zwariował Pan!&lt;br /&gt;Z jakiegoś niezrozumiałego dla nas powodu nie robi się tego. No ewentualnie powierzchowne czyszczenie bez rozkręcania czegokolwiek.&lt;br /&gt;My pojechaliśmy „po bandzie” i rozmontowaliśmy nasz na części pierwsze. Nie sprawdziliśmy przedtem czy działa, bo jak po złożeniu nie będzie działał, to nie będzie również winnego! &lt;br /&gt;Każdy element został potraktowany indywidualnie z należytą mu uwagą i zapasem cierpliwości. Obudowa pomalowana na piękny odcień czerwieni (&lt;a href="http://mmlocost.blogspot.com/2009/03/wisiena-zrobmy-cos.html"&gt;kwiecień 2009&lt;/a&gt;), elementy wewnętrzne na czarno.&lt;br /&gt;Dokładnie rok później, przyszedł czas na poskładanie tego z powrotem.&lt;br /&gt;A pamiętasz jak to było?&lt;br /&gt;Pytanie rzucone w garażu, wywołuje uśmiech zawsze, kiedy się przypomni. &lt;br /&gt;No pamiętam!&lt;br /&gt;Poskładany po kilku godzinach spędzonych głównie na dobieraniu śrub, które podczas rozkładania albo wywiercaliśmy, albo się połamały. To też może być kamyczek do ogródka: dlaczego nie rozkręcamy alternatora. Testy na tokarce wykazały również, że działa, co i tak nie rozwiewa wątpliwości, czy działał przedtem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=jdv1272312213e.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/jdv1272312213e.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale oni to fajnie zrobili...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od początku trzymamy się pomysłu, zastosowania w silniku czterech niezależnych przepustnic od motocykla, potocznie zwanego ścigaczem. Nie robimy tego, dlatego aby zostać „dawcami”, ale aby trochę tego ścigacza zaadoptować do auta. Takie przepustnice należy jakoś zamontować do silnika, co nie okazało się zadaniem łatwym. Po pierwsze flansza, która połączy kanały dolotowe głowicy z przepustnicami. Pierwszy pomysł to odcięcie „zbędnej” części oryginalnego kolektora dolotowego. Niestety, nieregularność, z jaką poprowadzone są rury, powoduje, że po odcięciu, pozostała część, nijak nie daje się dopasować do reszty. &lt;br /&gt;Można by pokusić się o zaprojektowanie i wystawanie własnej flanszy, ale wtedy wtryskiwacze nie były by umieszczone optymalnie. Po raz kolejny okazało się, że inżynierowie Forda mieli świetne pomysły. Okazuje się, że kolektor dolotowy z Forda Focusa ST170, ma taką samą flanszę jak nasz i idealnie pasuje do naszego silnika i składa się z dwóch części połączonych gumowymi łącznikami zaciśniętymi na cybanty. Ale oni to fajnie zrobili, powiedział drugi M, kiedy zobaczyliśmy to zdjęcie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=klz1272347673i.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/klz1272347673i.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest jeszcze coś, rury tego kolektora wychodzą na wprost i po zdjęciu puszki powietrznej, pozostaje tylko dopasować rozstaw przepustnic.&lt;br /&gt;Zmartwiły nas nieco, stwierdzenia na międzynarodowych forach dyskusyjnych:&lt;br /&gt;[...] to najlepsze rozwiązanie, ale zdobyć kolektor od ST170 to musiałby być cud [...]&lt;br /&gt;[...] jak nawet znajdziecie taki kolektor, to będzie kosztował fortunę! [...]&lt;br /&gt;Nie poddając się, drugi M rozpoczął przeszukiwanie aukcji internetowych i już po kilku minutach zdarzył się „cud”! Nie dosyć, że znalazł kolektor, to jeszcze oryginalną listwę wtryskową do niego i nie kosztowało to fortuny. Nie zastanawiając się wcale, kupiliśmy wszystko i rozpoczęliśmy dopasowywanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=bwy1272312512z.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bwy1272312512z.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;On to sam wyciął z blachy…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele elementów trafia wreszcie na ich miejsce w aucie. Okazuje się, że zamocowanie większości z nich wymaga zwykle wymyślenia i wykonania jakiejś obejmy czy uchwytu. Ponieważ nadal chcemy, aby było pięknie, zajmuje nam to więcej czasu niż tym, którzy „nie rozkręcają alternatorów”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=cqs1272312087r.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/cqs1272312087r.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem w garażu pojawiają się goście i wtedy pokazujemy, opowiadamy i nigdy nie narzekamy. Ostatnio odwiedziła nas pewna Pani T, która z zaciekawienie przyglądała się niedawno skończonemu uchwytowi do naby kierownicy.&lt;br /&gt;[...] ale fajna czerwona podkładka… [...]&lt;br /&gt;On to sam wyciął z blachy, odpowiedział drugi M.&lt;br /&gt;Nadal również znajdujemy, nie do końca pasujące elementy otrzymane w zestawie. Tak też było z obejmami mocującymi bak paliwa. Uznaliśmy, że powinien być zamocowany dobrze i pewnie, bo paliwo to coś, czego nie chcemy zgubić na jakimś ostrym zakręcie. Korzystając z rozwiązania znanego ze świata mebli, zmajstrowaliśmy nowe obejmy bak na pewno nie wypadnie z auta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=bfi1272311948b.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bfi1272311948b.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=jdv1272311995g.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/jdv1272311995g.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-8336340215447814673?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/8336340215447814673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/04/cyzelowanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/8336340215447814673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/8336340215447814673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/04/cyzelowanie.html' title='Cyzelowanie'/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-7419182598478994477</id><published>2010-04-19T19:32:00.002+02:00</published><updated>2010-04-19T19:39:52.534+02:00</updated><title type='text'>Fotoupdate</title><content type='html'>Kilka fotek z pola walki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z dedykacją dla tych, którzy myślą, że to jest "plug and play" - tak wygląda oznaczenie "fabryczne" miejsc, które trzeba wyciąć (czarny marker)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=klz1271698341d.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/klz1271698341d.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A taką precyzyjną robotę robi M.:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=klz1271698635a.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/klz1271698635a.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=klz1271698341b.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/klz1271698341b.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy porąbani jeśli chodzi o dbałość o detale. Udowadniamy to sobie na każdym kroku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=bwy1271698341a.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bwy1271698341a.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Silnik już gotowy, czeka na kolektor ssący od Focusa ST 170 (na allegro znaleźliśmy to, co ponoć jest nie do dorwania - ale o tym niebawem)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=bfi1271698341j.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bfi1271698341j.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpoczęliśmy też prace nad układem paliwowy i... tu również nie było niespodzianek: nic nie pasuje: bak jest za duży, obejmy za krótkie, mocowanie baku można - delikatnie mówiąc - zrobić od nowa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=opt1271698341z.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/opt1271698341z.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-7419182598478994477?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/7419182598478994477/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/04/fotoupdate.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/7419182598478994477'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/7419182598478994477'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/04/fotoupdate.html' title='Fotoupdate'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-3941712963020968499</id><published>2010-04-15T21:42:00.004+02:00</published><updated>2010-04-15T21:47:39.831+02:00</updated><title type='text'>Skromny come back!</title><content type='html'>&lt;s&gt;Z okazji zbliżającej się rocznicy… &lt;/s&gt; nie, rocznica już była… Ok: z okazji rozpoczęcia wiosny (i pod delikatnym wpływem nacisków właściciela garażu, w którym prowadzimy prace), zakończyliśmy już długi etap strategii i przemyśleń. Podróże kształcą, jak mawiają – od ostatnich prac na naszych kontach Miles&amp;More przybyło łącznie z 50 000 mil, a KitCar jak stał, tak stał. Rozebrany. Zakurzony. Wbrew oczekiwaniom, żaden z nas nie pałał chęcią pracy, podczas gdy drugi wygrzewał się na Równiku, zwiedzał Półwysep Arabski lub przeżywał fascynacje pod tytułem „Incredible India”…&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;Aż do wczoraj. &lt;/h3&gt;&lt;br /&gt;Zadaliśmy sobie pytanie, czego właściwie nam brakuje, żeby skończyć ten samochód. Po zrobieniu szybkiej inwentaryzacji, w której o dziwo okazało się, że z najgrubszych elementów mamy po prostu wszystko (Silnik: jest, skrzynia: jest, hamulce: są, kierownica: jest, pompa paliwa – nie ma – ale kupimy – od poloneza!) – metodą eliminacji potencjalnych „obsticles” doszliśmy do wniosku, że brakuje nam jedynie… &lt;br /&gt;&lt;h3&gt;Zapału!&lt;/h3&gt;&lt;br /&gt;No dobrze, tylko skąd go wziąć? Gdzie go szukać? Znaleźliśmy go – w garażu. Przepis jest prosty: 1x iPhone ze stacją dokującą JBLa i kilkoma piosenkami Kosheen, Royksopp, Pet Shop Boys i Sandry. Do tego potrzebny jeszcze kompresor z kompletem końcówek i kluczem pneumatycznym, zestaw narzędzi Proxona i para brudnych spodni. &lt;br /&gt;&lt;h3&gt;Wyjechaliśmy z garażu!&lt;/h3&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gniWZkFsSRQ&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/gniWZkFsSRQ&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Powiem Wam, że frajda jest niesamowita. Adrenaliny po tej przejażdżce wystarczyło nam jeszcze na zmianę kół w samochodzie mamuśki ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem czy dziś spać pójdę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro postaramy się pokazać Wam jak M złożył alternator po roku od rozłożenia!  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=viu1271359618m.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/viu1271359618m.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=cqs1271359619o.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/cqs1271359619o.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=rgh1271359619c.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/rgh1271359619c.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=bfi1271359619v.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/bfi1271359619v.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i na deser:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wrzutnik.net/v.php?id=arx1271359618m.jpg"&gt;&lt;img src="http://wrzutnik.net/thumbs/arx1271359618m.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-3941712963020968499?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/3941712963020968499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/04/skromny-come-back.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/3941712963020968499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/3941712963020968499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2010/04/skromny-come-back.html' title='Skromny come back!'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-4783577969999982683</id><published>2009-11-13T12:04:00.004+01:00</published><updated>2009-11-13T12:22:33.187+01:00</updated><title type='text'>Jest tool, jest nadzieja!</title><content type='html'>Po wielu próbach obchodzenia problemu metodami chałupniczymi, doszliśmy do wniosku, że trzeba, odpowiednie narzędzie do regulacji rozrządu, zakupić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„...tak oczywiście zamawiamy i dostarczamy, ale tylko na potrzeby własne...”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu zaczął się długi ciąg innego rodzaju prób. Prób znalezienia takiego narzędzia na rynku. Oficjalnie Ford twierdzi (nawet podaje numery serwisowe), że narzędzia można nabyć w ASO. Niestety rzeczone stacje obsługi chyba o tym nie słyszały. Pan od części odsyła do Pana od serwisu a ten twierdzi, iż: „tak oczywiście zamawiamy i dostarczamy, ale tylko na potrzeby własne”. Na szczęście w ASO pracują jeszcze „ludzie” i w nieoficjalnej rozmowie Pan serwisant podpowiedział, gdzie szukać czegoś takiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrioci jedni no...!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz już tylko należało znaleźć sklep, który na swojej stronie internetowej ma błędnie podany adres i zamiast „y” w nazwie ulicy ma „j”. &lt;br /&gt;Z pomocą jednej dobrej duszy na E, udało się znaleźć sklep! Ale tam jest fajnie, chyba z piętnaście minut snułem się pomiędzy półkami z wywieszonym jęzorem. Półkami pełnymi najwyższej jakości narzędzi dla mechaników samochodowych. Coś czuję, że polubimy to miejsce...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=arx1258110279k.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/arx1258110279k.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=klz1258110159v.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/klz1258110159v.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, więc narzędzie jest i skończyły się wymówki, trzeba poskładać ten rozrząd!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-4783577969999982683?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/4783577969999982683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/11/jest-tool-jest-nadzieja.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4783577969999982683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4783577969999982683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/11/jest-tool-jest-nadzieja.html' title='Jest tool, jest nadzieja!'/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-8588223196443475588</id><published>2009-10-13T22:42:00.002+02:00</published><updated>2009-10-13T22:45:07.548+02:00</updated><title type='text'>Oberżyna</title><content type='html'>Szybki update:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bwy1255466672j.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/bwy1255466672j.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie bardzo jestem pewien czy tytuł inspirowany wypowiedziami E na facebooku jest poprawnie przepisany, ale - wybraliśmy i zaimplementowaliśmy kolor, który (podobno) najbardziej oddaje sens tezy zadanej w tytule: red wine (napisano na opakowaniu puszki z farbą). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można składać rozrząd, Panie M! Elementy gotowe!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-8588223196443475588?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/8588223196443475588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/10/oberzyna.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/8588223196443475588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/8588223196443475588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/10/oberzyna.html' title='Oberżyna'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-4065146407100066674</id><published>2009-10-11T17:47:00.003+02:00</published><updated>2009-10-11T18:03:16.259+02:00</updated><title type='text'>Demotywatory</title><content type='html'>Ktoś, kto powiedział, że praca jest najlepszym lekarstwem na kaca - mylił się. I to bardzo. Sprawdziłem na sobie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj o mało nie kupiliśmy kolejnego auta do zabawy… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale po kolei. Od dłuższego czasu do naszej redakcji przychodzą setki maili, ludzie dzwonią, papier w faxie skończył się już miesiąc temu, przypadkowi przechodnie na ulicy zaczepiają nas i pytają - &lt;strong&gt;dlaczego nie kończycie tego projektu, tylko cały czas gdzieś imprezujecie&lt;/strong&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpowiedź wydaje się oczywista: nie zdążyliśmy przed końcem sezonu wyjechać z garażu. Ale może to i dobrze? Będzie więcej czasu na dopracowywanie szczegółów. Wczoraj podjęliśmy decyzję, że jednak skończymy kitcara. Wzięliśmy się do roboty z samego rana - w okolicy 14 po południu. Było ciężko. Brak snu i alkohol dawały znać o sobie przy każdym ruchu miotłą, ale udało nam się odgruzować nieużywany od miesięcy garaż. Posprzątaliśmy, zainstalowaliśmy komplet nowych kluczy (brawo M za genialny wieszak do kluczy wykonany z niezbędników tenisowych) i zinwentaryzowaliśmy elementy potrzebne do złożenia rozrządu w naszym Zetecu. W tej chwili ważą się losy koloru, którym pomalowane będą koła rozrządu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bwy1255275972z.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/bwy1255275972z.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=viu1255275984x.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/viu1255275984x.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak dobrze pójdzie, to do jutra będą już ładne (: Na zdjęciu obok widać też ręczny, który już pracuje i zaciska klocki na tarczy jak należy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymajcie kciuki, żeby udało nam się wytrwać w tych postanowieniach i zobaczyć czy poprawnie złożyliśmy silnik jeszcze w tym tygodniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Btw. Właściciela oglądanego wczoraj Focusa Turbo bardzo przepraszamy, ale musimy zrezygnować z zakupu – ten projekt jest dla nas na chwilę obecną ważniejszy. Jeśli natomiast ktoś by chciał sobie kupić fajne autko z ogromnym potencjałem za niegłupie pieniądze (auto, które wymaga jednak dopracowania i odpowiedniej ilości wolnego czasu), &lt;a href="http://www.allegro.pl/item761612528_unikalny_ford_focus_turbo_rs_gti_st_s.html"&gt;to polecam tą aukcję&lt;/a&gt; (będzie aktualna jeszcze kilka dni, ale właścicel próbuje sprzedać Focusa już dłuższy czas).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-4065146407100066674?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/4065146407100066674/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/10/demotywatory.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4065146407100066674'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4065146407100066674'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/10/demotywatory.html' title='Demotywatory'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-2022626569761420580</id><published>2009-08-18T20:22:00.004+02:00</published><updated>2009-08-18T20:36:41.512+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>M zajął się wczoraj bardzo pożyteczną robotą. Pomyśleliśmy, że odpady powstałe podczas – bądź co bądź – żmudnych prac nad tworzeniem finezyjnych otworów w bocznych elementach karoserii, można wykorzystać do dorobienia trochę na boku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=opt1250619664d.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/opt1250619664d.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bwy1250619698k.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/bwy1250619698k.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w ogóle, to mamy złożony silnik. Na zdjęciu M specjalnie zakupionym kluczem dynamometrycznym dokręca głowicę zgodnie z książką serwisową (1-2-4-6-3-5-7-8-10-9 z siłą 25Nm, później 45Nm, a na końcu 105 stopni – zapiszę sobie tutaj, że tego ostatniego kroku jeszcze nie zrobiliśmy… co by nie zapomnieć ;) ).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=opt1250619683q.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/opt1250619683q.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-2022626569761420580?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/2022626569761420580/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/08/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/2022626569761420580'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/2022626569761420580'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/08/blog-post.html' title=''/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-595250741786981516</id><published>2009-08-12T21:33:00.003+02:00</published><updated>2009-08-12T22:30:08.540+02:00</updated><title type='text'>Ruszamy po przerwie wakacyjnej...</title><content type='html'>Trzy miesiące! – powiedział lekceważąco drugi M jak producent zestawu opowiadał mu, że średni złożenie takiego auta to rok, a tylko nielicznym udaje się to zrobić w pół roku (czasem jak ktoś np. nie ma pracy lub pracuje jako szef szefów i nie ma za dużo ludzi do nadzorowania pod sobą). Niestety, wszystko wskazuje na to, że nie uda nam się tej statystyki poprawić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wakacyjnej przerwie spowodowanej długimi wyjazdami służbowymi jednego M i nawałem prac projektowych związanych z wyjazdami rekreacyjnymi załogi w pracy u drugiego M -&gt; ruszamy do pracy. A jest co robić. Sukcesem tego tygodnia jest niewątpliwie złożenie do kupy „na gotowo” tylnego zawieszenia, z hamulcami, „ręcznym”, dyfrem (zwróćcie uwagę na kunszt jakim wykazał się M malując śrubki od dyfra).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=jdv1250105572y.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/IMG_5444sm.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, przed nami jeszcze ogrom prac, w których przyda się doświadczenie modelarskie M. Każdy z elementów karoserii jest „z innej parafii”. Do tego stopnia będzie to „druciana robota”, że postanowiliśmy się wziąć za coś prostszego, bardziej symetrycznego i przewidywalnego  – złożenie i odpalenie silnika. Jak dobrze pójdzie, to w ciągu najbliższego tygodnia usłyszymy głośny warkot…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=klz1250105662r.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/IMG_5445sm.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;…jak dobrze pójdzie. Trzymajcie kciuki, bo powoli kończy nam się umowa dzierżawy naszego kitcarowego garażu ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-595250741786981516?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/595250741786981516/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/08/ruszamy-po-przerwie-wakacyjnej.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/595250741786981516'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/595250741786981516'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/08/ruszamy-po-przerwie-wakacyjnej.html' title='Ruszamy po przerwie wakacyjnej...'/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-1332539017752456332</id><published>2009-06-14T22:36:00.003+02:00</published><updated>2009-06-14T22:53:21.603+02:00</updated><title type='text'>Pilotka...</title><content type='html'>Wczorajszy dzień przejdzie do historii w moim prywatnym rankingu najbardziej zakręconych dni w życiu. Nie dość, że przyjaciele zgotowali mi niesamowicie uknute przyjęcie-niespodziankę (i to we własnym domu), to jeszcze dostałem masę fantastycznych prezentów (dziękuję mojej ukochanej T i szalonej ekipie 206club.net, na którą zawsze można liczyć!). Człowiek nigdy nie jest zbyt stary na prezenty, pamiętajcie ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bwy1245012717b.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/pilotka1.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;(Z tej foty wynikałoby, że ja się cały czas tylko bawię, podczas gdy M ciężko pracuje w garażu...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po odchorowaniu szaleństw ubiegłej nocy wróciliśmy z M do pracy. Po przedwczorajszej euforii wywołanej dotarciem paczki z pedałami, przeszliśmy do nieco brudniejszych tematów, które „wisiały” nad nami od dłuższego czasu. Złożyliśmy w końcu półosie, co pozwoliło nam zamontować tylny dyferencjał i spiąć całe przeniesienie napędu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=opt1245011684q.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/polosie1.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na zdjęciu M próbuje naciągnąć mażetę na przegub. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=opt1245012076h.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/dyfer1.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to już efekt końcowy dzisiejszych zmagań:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=arx1245012176s.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/dyfer2.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W pełni (brakuje jeszcze hamulców) złożone tylne zawieszenie i układ przeniesienia napędu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A skoro już zdradziliśmy jak wyglądać będą koła w naszym aucie, to proszę – poniżej fotka tego, co będzie widać w czasie jazdy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1245012213z.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/kolo.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;(felgi to &lt;a href="http://images.google.pl/images?hl=pl&amp;q=ATT%20520&amp;lr=&amp;um=1&amp;ie=UTF-8&amp;sa=N&amp;tab=wi"&gt;ATT model 520&lt;/a&gt;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-1332539017752456332?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/1332539017752456332/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/pilotka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/1332539017752456332'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/1332539017752456332'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/pilotka.html' title='Pilotka...'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-9120660920951155150</id><published>2009-06-13T13:44:00.004+02:00</published><updated>2009-06-13T14:08:37.517+02:00</updated><title type='text'>Pedały...</title><content type='html'>Wczoraj dostaliśmy od kuriera paczkę z najbardziej czaderskich elementów tego samochodu! Zestaw nowych, przygotowanych do naszej ramy pedałów „wiszących”. Bez wahania rozmontowaliśmy złożone już pedały (jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że pedały już są…) i przymierzyliśmy otrzymaną paczkę. Nowe rozwiązanie miało mieć jedną zasadniczą przewagę – pod pedałami pojawia się dodatkowe miejsce na lewą stopę (która do tej pory musiała być cały czas wsparta na pięcie w pozycji „do góry” – to podobno powoduje dyskomfort podczas długich podróży ;) ).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bwy1244893455r.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/pedaly6.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie spodziewaliśmy się jednak, że te pedały będą wyglądały tak rewelacyjnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bfi1244893484c.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/pedaly5.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Jakość wykonania tych pedałów jest niesamowita (nawet znany z wysokich standardów jakości M nie kręcił nosem przyglądając się nowemu gadżetowi). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=rgh1244893497c.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/pedaly4.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bfi1244893528a.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/pedaly3.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bfi1244893648m.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/pedaly2.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=opt1244893673u.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/pedaly1.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmianie ulega więc mocowanie pompy hamulcowej (dobrze, że nie przymocowaliśmy jeszcze “na stałe” przewodów hamulcowych) oraz zbiorniczka wyrównawczego (w chwili obecnej stelaż do pedałów zajmuje miejsce dedykowane dla zbiorniczka). W ten weekend raczej już dużo nie poskładamy, bo mamy nieokrągłą i nieparzystą okazję do świętowania, ale w tygodniu składamy dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec jeszcze film – MistrzKaczor &lt;a href="http://mistrzkaczor-lotus.blogspot.com/2009/06/teraz-najlepsze-filmik-z-pierwszego.html"&gt;odpalił już swojego potwora&lt;/a&gt;! Filmik robi wrażenie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-9120660920951155150?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/9120660920951155150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/peday.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/9120660920951155150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/9120660920951155150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/peday.html' title='Pedały...'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-7076420683499868211</id><published>2009-06-11T10:35:00.004+02:00</published><updated>2009-06-11T10:43:07.365+02:00</updated><title type='text'>Honest!</title><content type='html'>Klucz dynamometryczny odebrany. Plan na weekend jest taki, żeby złożyć silnik...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tymczasem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/images/rgh1244709168t.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font size="2"&gt;&lt;i&gt;Z pozdrowieniami dla T. :)&lt;/i&gt;&lt;/font&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-7076420683499868211?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/7076420683499868211/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/honest.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/7076420683499868211'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/7076420683499868211'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/honest.html' title='Honest!'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-6583874724813288762</id><published>2009-06-09T22:59:00.000+02:00</published><updated>2009-06-09T23:00:06.318+02:00</updated><title type='text'>Aptekarze</title><content type='html'>No i mamy panewki. Pasują (!). Żeby nie było zbyt łatwo - okazało się jednak, że kanały olejowe są całe w piasku. Ale metoda czyszczenia jest już opracowana. Teraz trzeba to zrobić… Dzisiejsza pogoda nie pozwoliła jednak na kontynuację dalszych prac (30 stopni, wilgoć i zapach benzyny sprawił, że ten drugi M zaczął wariować i musieliśmy odpuścić dalszą walkę).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bwy1244580890d.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/apteka.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętaj o kluczu dynamometrycznym, Panie M!&lt;br /&gt;Do zobaczenia w następnym odcinku!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-6583874724813288762?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/6583874724813288762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/aptekarze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/6583874724813288762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/6583874724813288762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/aptekarze.html' title='Aptekarze'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-3383858546754451944</id><published>2009-06-08T23:32:00.003+02:00</published><updated>2009-06-08T23:50:00.332+02:00</updated><title type='text'>Mototerminatory</title><content type='html'>W związku z chwilowym przestojem prac nad naszym autem, udało się zrealizować kilka projektów, które zalegały w piwnicy i cierpliwie czekały na swoją kolej. Udało się posprzątać dolot w passacie, wymienić kierownicę u jednej takiej koleżanki &lt;img src="http://www.206club.net/images/smilies/misc/sandra.gif"&gt;, założyć nowy zawór upustowy do prezentowanego potwora oraz przemyśleć opcje uturbienia eRCa. Pomysłów jest tyle, że aż się boję co się stanie jak ten nasz KitCar zrobi miejsce w garażu na kolejny projekt…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=klz1244496722r.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/wisiena1.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zadowolony M w trakcie weekendowych prac nad moim bolidem… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedzielny wieczór upłynął natomiast pod znakiem czwartej części terminatora. Panie i panowie, nie jest to najlepsza produkcja jaką widziałem, ale zdecydowanie warto pójść do kina ze względu na wątek komediowy wspomnianej produkcji – fabuły zero, absurd goni absurd, ale chociaż można się było pośmiać z tych złączy usb, przez które można było się włamać do mototerminatora albo popatrzeć na fajne laski służące w ruchu oporu ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro popołudniu odbieram nowy zestaw panewek, więc wracamy do normalnego trybu prac nad naszym stworem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zobaczenia w następnym odcinku!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-3383858546754451944?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/3383858546754451944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/mototerminatory.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/3383858546754451944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/3383858546754451944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/mototerminatory.html' title='Mototerminatory'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-8858507935974723338</id><published>2009-06-05T23:17:00.004+02:00</published><updated>2009-06-05T23:31:32.326+02:00</updated><title type='text'>Ma być apteka!</title><content type='html'>...tak powiedział M do M jak oglądali razem głowicę. Jeśli kiedyś usłyszę, że doskonałą metodą czyszczenia jest piaskowanie, to uderzę. Piasek mamy wszędzie. W każdym najmniejszym otworze. Wszędzie. Wypiaskowaliśmy silnik. W sumie nie my (...). Ale to długa historia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=viu1244236598w.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/silnik2.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;font size="1"&gt;&lt;i&gt;Zdjęcie przedstawia praktycznie złożony blok silnika z przykręconym odelżonym kołem zamachowym&lt;/i&gt;&lt;/font&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu drugi M złożył silnik. Jak zwykle w pośpiechu, jak zwykle bez należytej ostrożności. Dziś założyliśmy koło zamachowe w nadziei, że uda nam się zakręcić silnikiem (powinien lekko chodzić jeśli panewki dopasowaliśmy poprawne – co tu dopasowywać – miał być standard …). No i się nie kręcił. Analizując różne głupie pomysły dowiedzieliśmy się też, że rozrusznik montuje się w obudowie skrzyni biegów, a nie do bloku silnika – błędem było więc kupno rozrusznika od forda mondeo…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do tematu: panewki wału. Piach. Panewki. Piaskowanie, piach, panewki… no to się nie zakręci. Panewki główne do wyrzucenia. Wał na szczęście nie wygląda na mocno uszkodzony… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panewki korbowodów są za ciasne. Jak tu ufać ludziom? Jutro będziemy szukać nowych. Mam kompletnego doła, bo to była pierwsza czynność (w sumie jedyna), którą zrobiłem sam od początku do końca bez nadzoru pierwszego M. I spierniczyłem dokładnie. Nie było „apteki”. Skądś ten piasek się tam wziął… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z cyklu „złote myśli”: silnik ma się kręcić lekko po złożeniu; tarcze hamulcowe się tnie stosunkowo łatwo; klucz dynamometryczny to podstawa przy skręcaniu silnika; nie spawamy w krótkich rękawkach, bo następnego dnia będzie piekło jak po opalaniu na równiku w szczycie sezonu... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=jdv1244237159o.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/spawanie.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-8858507935974723338?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/8858507935974723338/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/ma-byc-apteka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/8858507935974723338'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/8858507935974723338'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/ma-byc-apteka.html' title='Ma być apteka!'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-2077146063756121533</id><published>2009-06-04T22:19:00.004+02:00</published><updated>2009-06-04T23:14:54.928+02:00</updated><title type='text'>Małymi kroczkami...</title><content type='html'>...ku zwycięstwu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;s&gt;Drugi&lt;/s&gt; Pierwszy M(bo ja tutaj występuję jako "drugi") zdobył dziś sprawność spawacza. Wyspawał stojak pod silnik. Stojak jest tak zajebisty, że możemy odpalić silnik bez wkładania go do auta (tylko po(p)co?). Pełen dostęp z każdej strony. Można składać dalej… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=opt1244146778u.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/silnik1.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do sukcesów dnia dzisiejszego należy zaliczyć jeszcze przymocowanie dźwigni hamulca ręcznego, linek i...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=opt1244146881f.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/reczny.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;s&gt;…piast&lt;/s&gt; zwrotnic tylnych, do których lada chwila zamontowane zostaną hamulce tylne. Prace nad tylnym zawieszeniem wstrzymywało nas między innymi to, że norma DIN 933 nie przewiduje istnienia śrub M10 o długości 27mm. Można zaryzykować założenie dwudziestek-piątek albo skrócić trzydziestki. Druga opcja – choć wymagała poświęceń i niekonwencjonalnego podejścia do tematu - powiodła się. Piasty tylne skręcone.  Ofiar w ludziach nie było!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=rgh1244146906n.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/piasta_tyl.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zobaczenia w następnym odcinku!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-2077146063756121533?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/2077146063756121533/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/maymi-kroczkami.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/2077146063756121533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/2077146063756121533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/maymi-kroczkami.html' title='Małymi kroczkami...'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-8686723548921521584</id><published>2009-06-02T23:08:00.008+02:00</published><updated>2009-06-03T14:44:54.002+02:00</updated><title type='text'>Ale przy tym aucie jest roboty...</title><content type='html'>...dokładnie tak, zakładając nawet wersję minimum, sporo trzeba się napracować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będziemy składać silnik!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydawałoby się, że w 21'szym wieku, dobie komputerów i wszechobecnych baz danych, nie powinno być problemu ze znalezieniem części do silnika. Otóż jest nieco inaczej. Mając numer silnika, teoretycznie ustaliliśmy datę jego produkcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Luty 97'go roku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak brzmiał werdykt Pana handlującego częściami Forda. Dowiedzieliśmy się również, że w maju 98'go Ford wprowadził zmiany w rodzinie silników Zetec. Data produkcji naszego jest wcześniejsza, więc szukając części zaczęliśmy używać zwrotu klucza: „ten przed zmianami”. Zrobiliśmy sobie analizę cen części u różnych dostawców, od wielkich sieci zaopatrujących warsztaty, przez małe sklepy z częściami, po dostawców internetowych. Różnice w cenach potrafią być naprawdę duże. Długo decydowaliśmy, co gdzie kupić i w końcu duże zbiorcze zamówienie trafiło w jedno miejsce. Uszczelniacze wału, uszczelniacze wałków rozrządu, uszczelki głowicy i miski olejowej, szpilki głowicy, rolki, napinacze, paski, panewki wału, panewki korbowodowe i wiele innych. Sterta dostarczonych pudełek, była naprawdę imponująca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe ile z tego pasuje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydawało się, że wszystko. Paradoks z takimi częściami, polega na tym, że nie możesz rozpakować w celu przymiarki, bo jeżeli nie pasują i chcesz oddać to muszą być oryginalnie zapakowane. Nie pasowały panewki wału korbowego. W naszym silniku jest pięć par panewek wału, cztery właściwie identyczne i para panewek centralnych, pozycjonujących wał wzdłużnie. Montaż zaczęliśmy od czterech pierwszych, zostawiając na koniec te pozycjonujące. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ups...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i właśnie te okazały się inne. Udało się jednak ładnie je umyć z oleju i zapakować prawie oryginalnie. Dostawca rozłożył ręce twierdząc, że w naszym silniku powinny być właśnie takie, zwróciliśmy. Z pomocą przyszła nam niewielka firma produkująca, odziwo w Polsce, części do silników. Nabyliśmy nowy komplet i już kolejnego dnia, blok silnika zapełnił się tłokami, korbowodami i pięknie wyważonym wałem korbowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=arx1243356772c.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/arx1243356772c.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Montaż osprzętu miał się zacząć błyskawicznie. Niestety tutaj spotkało nas kolejne zaskoczenie, części takie jak pompa oleju, czy osłony uszczelniaczy wału korbowego, zostały pomalowane przez naszego „magika” również w środku, tam gdzie spotyka się z nimi olej silnikowy. Wystąpiła poważna obawa, że jeżeli pod wpływem substancji ropopochodnych zacznie ona schodzić, to jej cząstki będą wędrowały w układzie smarowania silnika. Zapchanie na przykład kanalików panewek, mogłoby skończyć się ich zatarciem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielkie czyszczenie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczyszczenie skomplikowanych części aluminiowych z farby poliuretanowej, nie jest prostym zadaniem. Na szczęście w czyszczeniu mamy już spore doświadczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=arx1243356821j.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/arx1243356821j.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowym problemem okazały się wszechobecne pozostałości po piaskowaniu. W niektórych miejscach piasek został sklejony oparami utwardzacza z farby i nie wyglądało to ciekawie. Pompa oleju jest już gotowa do zamontowania, podobnie osłona uszczelniacza wału. Zostało jeszcze kilka małych elementów do odnowienia, jak odejście wentylacji skrzyni korbowej, czy koła paska osprzętu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowe zakupy silnikowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co chwilę okazuje się, że jakiś element należało by wymienić, bo jego stan nie budzi zaufania, a przecież ma być pięknie. W takim momencie występują dodatkowe zakupy silnikowe. Ostatnio problemem stało się zdobycie uszczelki ssaka miski olejowej. Ponieważ miska była zmniejszana, aby zwiększyć prześwit auta, należało również przerobić ssak. Podczas tych skomplikowanych operacji, w niewyjaśnionych okolicznościach, zaginęła uszczelka. Jakież było zdziwienie Pana w serwisie Forda, kiedy usłyszał, co jest potrzebne. „Kto odkręca ssak w silniku?” Otóż są tacy zapaleńcy. Przez chwilę wydawało się, że będziemy musieli kupić dziesięć uszczelek, bo takie jest minimalne zamówienie, jakie Ford Polska może wysłać do Wielkiej Brytanii a sam serwis nie był zainteresowany posiadaniem dziewięciu sztuk, niechodliwego towaru w magazynie. Po kilku telefonach do innych warszawskich ASO, znaleźliśmy uszczelkę na Ursynowie. I tak po kilku dniach poszukiwań i kilku wycieczkach do różnych sklepów i serwisów, dostaliśmy kawałek finezyjnie wyciętej i podziurkowanej tekturki za nie całe 5 PLN.&lt;br /&gt;Zdobycie wkładu termostatu również okazało się nie lada wyzwaniem. Od kilku tygodni zakupiony wcześniej element czekał w naszym garażu, na półeczce z nowymi częściami. Wreszcie przyszedł czas na odnowienie obudowy termostatu. Czyszczenie obudowy, śrub i polerowanie przebiegły bez problemu. Kiedy przyszedł czas na zamontowanie w środku nowiutkiego wkładu okazało się, że nie pasuje. Kolejna wycieczka na „złą stronę Wisły” i wniosek: wszystko jest dobrze tylko do odpowiedniego pudełka z odpowiednim numerem części, dostał się niewłaściwy wkład termostatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A po co będziesz czyścił miskę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrodzony pęd ku ideałowi, który poważnie obciąża jednego z nas, spowodował, że wyczyściliśmy obudowę sprzęgła, która miała zostać brzydka, brudna i zaklejona błotem, olejem i pyłem z tarczy. Pomysł na czyszczenie był taki: usuwamy ile się da przy pomocy szczotki drucianej na wiertarce, kiedy szczotka zaczyna się zaklejać mieszaniną piachu z olejem, myjemy wszystko benzyną, i czekamy aż wyschnie (benzyna wyparuje z pozostałej warstwy brudu). Taki maraton trwał jakieś dwa tygodnie, bo benzyna pomieszana z olejem i piachem dość długo paruje. Efekt? Gdyby nie mnogość otworów w obudowie, można by było jeść z niej zupę. Po chwili przyszedł czas na czyszczenie aluminiowej miski olejowej, która po zmniejszaniu przy pomocy spawarki, nie wyglądała zbyt atrakcyjnie. A po co będziesz czyścił miskę, zapytał jeden z nas. &lt;br /&gt;Odpowiedź jest prosta: ma być czerwona!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bwy1243975483d.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/bwy1243975483d.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jest czerwona. Wystąpiła jednak obawa, że jak się zabrudzi olejem, nie będzie już taka ładna. Dlatego właśnie silnika składamy tak starannie, aby nie miał wycieków.&lt;br /&gt;W najbliższym czasie zajmiemy się zamontowaniem głowicy i poskładaniem rozrządu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pedały zrobię ja!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo wielu podobieństw, obaj M różnią się jednak nieco. Jeden powoli, wręcz ślamazarnie cyzeluje każdy etap pracy, drugi uwielbia widzieć końcowy efekt i prostą drogą do niego zmierza. Okazuje się, że podejście drugie często się sprawdza, bo nie ze wszystkiego trzeba robić doktorat a widok czegoś skończonego bardzo podnosi morale. Tak właśnie zostały zamontowane pedały. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=rgh1243356783a.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/rgh1243356783a.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=rgh1243975467s.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/rgh1243975467s.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cały problem polegał na tym, że mocowania do sprzęgła i hamulca zostały niewłaściwie wspawane przez wykonawcę ramy. Oczywiście mogliśmy odsyłać ramę, mogliśmy również czekać na inne rozwiązanie, które zaproponował producent. Czekanie jednak nie wpisywało się w charakter jednego z nas, więc stwierdził: „a pedały zrobię ja”. Szlifierka kątowa w dłoń i po kilku minutach nie było śladu po niepasujących elementach. Kilkanaście następnych minut i nowe, gotowe do wspawania elementy zostały wykonane i dopasowane do ramy. Teraz tylko trzeba to pospawać. Tutaj z pomocą przyszedł Tato, który poinstruował jak należy przygotować całą operację a następnie kilkoma sprawnymi ruchami elektrody, zintegrował mocowania pedałów z ramą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kółka będą małe czy duże?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo długo nie mogliśmy się zdecydować na konkretny model felg. Często pojawiało się pytanie znajomych „a koła to będą małe czy duże”. Opcji było naprawdę wiele i nie chodzi tu tylko o styl, ale również aspekty ekonomiczno-techniczne. Najpierw trzeba było zdecydować jak mają wyglądać. Tu nie było większych problemów, wizja ostatecznego wyglądu auta wydaje się być mocno zarysowana i co najważniejsze, zbieżna u obu M. Długo zastanawialiśmy się nad rozmiarami, czy cztery koła identyczne, czy tył szerszy czy może większy? Ostatecznie zdecydowaliśmy co następuje:&lt;br /&gt;- wszystkie koła takie same, aby można było przekładać, zużywające się zapewne szybciej, koła tylne na przód i odwrotnie&lt;br /&gt;- rozmiar najbardziej popularny, bo takie właśnie opony, które będziemy często zmieniać, mają najatrakcyjniejsze ceny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=viu1243356807w.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/viu1243356807w.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Celowo nie zamieszczamy zdjęcia samych felg, bo poddaliśmy się przekonaniu malarzy, o niepokazywaniu dzieła przed skończeniem, a opony nie są jeszcze założone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cztery...  nie, zamówię szesnaście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabraliśmy się ostro za składanie zawieszenia w momencie, kiedy pojawiły się w garażu kobyłki. No właśnie, całe życie niektórzy z nas byli przekonani, że podstawy warsztatowe do popierania auta, nazywa się kobyłkami. Dowiedzieliśmy się jednak, że to po prostu podstawy montażowe, ale mniejsza o nazwę. Chodzi o to, że zakończył się etap beztroskiego przestawiania, obracania, przekładania ramy w celu ułatwienia sobie montażu różnych elementów. Teraz stoi ona na podstawach i montujemy wahacze, piasty, amortyzatory i wszystko inne, co nazywamy zawieszeniem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=viu1243975496p.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/viu1243975496p.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=rgh1243975510p.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/rgh1243975510p.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=arx1243975541s.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/arx1243975541s.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odnawiając piasty przednia i tylne, zaobserwowaliśmy, że nie wszystkie szpilki do przykręcenia kół są w stanie niebudzącym wątpliwości. Naliczyliśmy cztery, które wyglądały najgorzej. W serwisie Forda okazało się, że nie są zbyt drogie, więc na pytanie sprzedawcy, czy na pewno potrzebujemy czterech szpilek, była dość prosta: cztery nie, zamówię szesnaście. W taki to właśnie sposób, wszystkie cztery piasty, mają nowiutkie i lśniące szpilki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O kurde!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rama naszego auta, wypełniona została aluminiowymi blachami, które oddzielają kabinę od części mechanicznych i świata zewnętrznego, o ile można tak powiedzieć o aucie z otwartym nadwoziem. Blachy te są nitowane. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1243975427a.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/cqs1243975427a.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=arx1243975456d.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/arx1243975456d.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego dnia, inwentaryzując elementy przysłane w paczce z zawieszeniem, powkładaliśmy wszystkie śruby mocujące wahacze w miejsca gdzie będą przykręcone. Miało to miejsce przed zamontowaniem blach. Wszystkie te śruby sprawiały wrażenie, że coś się jednak w tej ramie zmienia i posuwa do przodu, więc żaden z nas nie odważył się ich wyjąć. Dodatkowo doszliśmy do wniosku, że bardzo fajnie będzie jak wszystkie łby będą skierowane w kierunku jazdy a nakrętki do tyłu. Przynitowaliśmy blachy a śruby nadal pozostawały przykręcone w miejscach przeznaczenia i założonym kierunku. Kiedy zabraliśmy się za montaż tylnego zawieszenia, rozległo się głośne: „o kurde!”. Nie wszystkie śruby da się zamontować łbem w kierunku jazdy, bo przeszkadzają blachy. Tak właśnie doszło do powstania czterech otworów technologicznych i blasze za siedzeniami. Dzięki nim możemy wyjąć i włożyć śruby, choć i tak nie wszystkie będą „patrzyły” do przodu....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-8686723548921521584?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/8686723548921521584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/ale-przy-tym-aucie-jest-roboty.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/8686723548921521584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/8686723548921521584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/ale-przy-tym-aucie-jest-roboty.html' title='Ale przy tym aucie jest roboty...'/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-3227838323385204268</id><published>2009-06-02T22:47:00.000+02:00</published><updated>2009-06-02T22:49:20.943+02:00</updated><title type='text'>Foto update</title><content type='html'>Prace nie ustają nawet na 1 dzień!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bfi1243975644i.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/IMG_4953a.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-3227838323385204268?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/3227838323385204268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/foto-update.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/3227838323385204268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/3227838323385204268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/06/foto-update.html' title='Foto update'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-908689990421556876</id><published>2009-05-28T19:43:00.002+02:00</published><updated>2009-05-28T22:39:53.762+02:00</updated><title type='text'>The thing is...</title><content type='html'>&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/k_1.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;teraz drugi M coś napisze ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-908689990421556876?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/908689990421556876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/05/thing-is.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/908689990421556876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/908689990421556876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/05/thing-is.html' title='The thing is...'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-4902413318976461620</id><published>2009-05-09T23:48:00.006+02:00</published><updated>2009-05-10T00:00:53.017+02:00</updated><title type='text'>Pracujemy, pracujemy...</title><content type='html'>Splot dziwnych okoliczności sprawił, że nie było za bardzo czego pokazywać na blogu w ciągu ostatniego miesiąca (w końcu ile można pokazywać pucowane śrubki i wyczyszczone, wymienione uszczelki... ).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mniej wyszliśmy już ze szlifierni i zabraliśmy się za prace nadwoziowe. Jutro pokażę pełniejszy update przeprowadzonych działań - dziś tylko szybko:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. nowa zabawka w garażu (10 atmosfer, 300l / minutę)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bwy1241905866t.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/bwy1241905866t.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. hamulce zrobione, tarcze dotarły, gotowe do założenia na auto:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=viu1241905905k.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/viu1241905905k.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. skrzynia biegów złożona, blachy ułożone, zabieramy się za układ hamulcowy &lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1241905961l.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/cqs1241905961l.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. sprzęgło jest, piasty złożone:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bfi1241906321i.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/bfi1241906321i.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i na razie tyle ;). Dość powiedzieć, że mamy już praktycznie wszystkie części potrzebne do złożenia tego monstera, więc zostało tylko pracować, pracować... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaja wyszły z pedałami - a jakże. Nie pasują za nic. Dobrze, że nowa spawarka zamieszkała w tym tygodniu w warsztacie obok kompresora - trzeba kompletnie przebudować mocowanie pedałów, bo... delikatnie powiem, że nasze nie pasuje :( &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poniedziałek podejście pierwsze do złożenia silnika od zera... Trzymajcie kciuki, bo po dwóch miesiącach już kompletnie nie pamiętamy które śrubki były od czego...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-4902413318976461620?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/4902413318976461620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/05/pracujemy-pracujemy.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4902413318976461620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4902413318976461620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/05/pracujemy-pracujemy.html' title='Pracujemy, pracujemy...'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-4931358652815023721</id><published>2009-03-25T22:34:00.002+01:00</published><updated>2009-03-26T08:51:32.283+01:00</updated><title type='text'>Wisiena, zróbmy coś…</title><content type='html'>No właśnie. Prawie dwa tygodnie temu cieszyliśmy się jak małe dzieci z ramy, którą osobiście przywieźliśmy z Poznania: „teraz to już z górki pójdzie…” – tak sobie tłumaczyliśmy. Niestety, wychodzi na to, że rama stanowi na razie ten element, który przeszkadza we wszystkim, co robimy. Ale od początku…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowaliśmy sobie garaż do pracy. Generalne sprzątanie pozwoliło odzyskać kilkanaście metrów kwadratowych powierzchni zastawionej przez ostatnich 20 lat przedmiotami koniecznie-potrzebnymi z gatunku niezbędnych. Zakupiliśmy zestaw profesjonalnego oświetlenia wiszącego w obudowie rastrowej i przystąpiliśmy do dalszych prac…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/1blu.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wisiena stwierdził, że dobrze by było, aby wszystkie metalowe elementy przeniesienia napędu były nie tylko czyste, ale i… błyszczące. Nawet nie wiecie ile frajdy daje oczyszczenie 20 letniego przegubu w taki sposób, by się błyszczał. W ten sam nikczemny sposób potraktowaliśmy półosie i elementy piast:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1238015942f.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/cqs1238015942f.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=klz1238015952t.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/klz1238015952t.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bwy1238015915c.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/bwy1238015915c.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bfi1238015931n.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/bfi1238015931n.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zasadzie od tygodnia siedzimy już non stop po kilka godzin dziennie, więc można powiedzieć,  że prace ruszyły na dobre. Jutro (po wielu dniach odwlekań i tłumaczeń) jedziemy w końcu odebrać to, co zostało z naszego przygodowego silnika. Trzymajcie kciuki, żeby nie okazało się, że musimy kupić jeszcze jeden. Razem z silnikiem na gotowo będziemy mieli piasty, zaciski (trzeba jeszcze oddać do złożenia) i dyfer. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec skrzynia biegów, którą własnoręcznie odskrobałem z centymetrowej warstwy błota i smaru.  Zadziwiające ile można zrobić mając do dyspozycji trzy szczotki, wolną niedzielę i 5 litrów benzyny ekstrakcyjnej… Jakby ktoś się pytał, to ford umieścił logo firmy w 7 przedziwnych miejscach na tym kawałku urządzenia. Jeśli okaże się, że ta skrzynia ma jakiś feler (np. wyje albo któryś z synchronizatorów nie działa), to pojadę do człowieka, który mi ją sprzedał i go zatłukę własnymi rękami…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1238015902g.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/cqs1238015902g.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A tak wyglądało to &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1233442780i.jpg"&gt;wcześniej&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-4931358652815023721?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/4931358652815023721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/03/wisiena-zrobmy-cos.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4931358652815023721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4931358652815023721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/03/wisiena-zrobmy-cos.html' title='Wisiena, zróbmy coś…'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-4473686164444577325</id><published>2009-03-14T21:49:00.005+01:00</published><updated>2009-03-14T22:10:27.563+01:00</updated><title type='text'>Trzymajmy się ramy…</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=rgh1237062431w.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/rgh1237062431w.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z samego rana odwiedziliśmy p. Cielucha w Poznaniu i odebraliśmy ramę. Przyczepa o długości 2,70m okazała się idealna do przewozu trzymetrowej ramy odwróconej „do góry kołami”. Przy okazji warto wspomnieć, że opłata dla auta dmc 3,5T z przyczepą, na autostradzie A2 to już nie 11,oo, tylko blisko 3x tyle na każdych „bramkach”) :(.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapakowaliśmy ramę, odebraliśmy dokumentację i ruszyliśmy w drogę powrotną. Wisiena zaczął składać naszego KitCara jeszcze w samochodzie – odnalazł w nim elementy typowo włoskie (fiatowski kurek wlewu paliwa – z kluczykiem(!), filtr oparów oraz pływak – wszystko to &lt;em&gt;Ricambi Originali&lt;/em&gt;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=arx1237062451n.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/arx1237062451n.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bwy1237062441o.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/bwy1237062441o.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Razem z ramą całą masę kartonów pełnych drobiazgów przetransportowaliśmy wszystko z Bogucina k. Poznania, do oddalonego o blisko 320 km garażu pod tą dużą miejscowością w centrum Polski, której tak nikt w kraju nie lubi (rejestracje tutaj zaczynają się na W, ale są już trzyliterowe). Oczywiście po przybyciu do warsztatu wszystko zostało skrupulatnie przymierzone i policzone. Szykuje się sporo pracy, zwłaszcza z dopasowaniem elementów blaszanych. Ale – nikt nie mówił, że ma być łatwo! Wprawdzie brakuje jeszcze kilku elementów mocujących, ale możemy śmiało rozpocząć już podstawowe prace montażowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/rama1.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień zakończył się potwornym zmęczeniem spowodowanym przejechaniu kilkuset kilometrów i kilkoma godzinami prac koncepcyjnych („Wisiena, a do czego to będzie?”). W dniu dzisiejszym nasz stan posiadania powiększył się o:&lt;br /&gt;- ramę (konstrukcja zamknięta, spawana wg wzoru, zabezpieczona, pomalowana jak na zdjęciu)&lt;br /&gt;- zawieszenie (wielowahaczowe zawieszenie niezależne z przodu i z tyłu, przygotowane amortyzatory)&lt;br /&gt;- układ kierowniczy (nowiutka przekładnia 2,4 obrotu!)&lt;br /&gt;- większość elementów układu hamulcowego&lt;br /&gt;- skrócony wał napędowy&lt;br /&gt;- układ paliwowy &lt;br /&gt;- elementy wykończeniowe wnętrza (blachy, osłony, obudowy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=rgh1237059525m.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/rgh1237059525m.jpg"/&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=arx1237059619d.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/arx1237059619d.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas przypomnieć się w zakładzie, który już drugi miesiąc maluje blok naszego silnika, złożyć hamulce i zakupić felgi, bo ta rama strasznie smutno wygląda tak rzucona na podłogę garażu… &lt;br /&gt;Zaczynamy składać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;All that’s left is everything ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec nie wyrobiłem się z oddaniem przyczepy, więc muszę zapłacić za dwie dodatkowe doby za to, że przyczepa blokuje mi miejsce parkingowe pod domem – pozdrawiamy nieczynną w niedzielę wypożyczalnię przy ul. Szyszkowej… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=opt1237059473r.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/opt1237059473r.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;//edit: tak mi się właśnie zauważyło, że dziś minęły 2 miesiące od pierwszego wpisu na tym blogu. Czyli po 2 miesiącach od wypowiedzenia sakramentalnego "tak", skompletowaliśmy praktycznie wszystko, co nam potrzebne aby móc to auto odpalić i się nim przejechać (no prawie, bo do tego potrzebowalibyśmy jeszcze kierownicy, a ciągle nie możemy się zdecydować na konkretny model).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-4473686164444577325?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/4473686164444577325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/03/trzymajmy-sie-ramy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4473686164444577325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4473686164444577325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/03/trzymajmy-sie-ramy.html' title='Trzymajmy się ramy…'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-1778452404591554422</id><published>2009-02-26T07:05:00.005+01:00</published><updated>2009-02-26T08:29:28.598+01:00</updated><title type='text'>Kilka zarwanych nocy</title><content type='html'>ECU&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokładnie cztery zarwane noce, poświęcone na zmontowanie i uruchomienie sterownika silnika (Engine Control Unit - ECU) MegaSquirt II.&lt;br /&gt;Zabawka dotarła do nas jako zestaw do samodzielnego montażu i od razu przypomniała traumatyczne przeżycia z młodości. Chyba każdy kto kiedykolwiek budował jakieś urządzenie z zestawów do samodzielnego montażu, pamięta jak stresująca jest myśl:&lt;br /&gt;zadziała, nie zadziała... &lt;br /&gt;Są tacy szczęściarze, którym zawsze działa, tacy którym nigdy i tacy którzy jakoś tam metodami prób i błędów, dochodzą do satysfakcjonującego zakończenia. Ja należę do tych ostatnich, choć pewnie kiedyś się poddałem i niedziałający zestaw zalega gdzieś w piwnicy u rodziców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem się udało!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najnowsza wersja ECU &lt;a href="http://www.msefi.com/index.php"&gt;MegaSquirt II&lt;/a&gt; daje się zaprogramować, komunikuje się z oprogramowaniem tuningowym MegaTune i wszystkimi czujnikami, które do tej pory opanowaliśmy. Powstał również symulator silnika do celów uruchomieniowych. To ta brzydka zielona płytka z pokrętłami, podłączona do pięknej niebieskiej płytki ECU. Symulator generuje obroty silnika, pozycję przepustnicy, stan wszystkich czujników, sygnalizuje otwarcie wtryskiwaczy, zapłon itp. Jesteśmy w stanie regulować praktycznie wszystkie parametry pracy silnika oraz pisać mapy wtrysku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=viu1235628880x.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/viu1235628880x.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=jdv1235628921v.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/jdv1235628921v.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście do zakończenia budowy samego ECU jeszcze daleko, ale widok wychylających się wskazówek i poruszających słupków na ekranie, wart jest wszystkich nieprzespanych godzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bfi1235598475k.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/bfi1235598475k.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musimy jeszcze wymyślić w jaki sposób będzie rozdzielany zapłon w naszym silniku i wtedy na niebieskiej płytce pojawią się kolejne elementy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmmm... a gdzie silnik?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No właśnie!&lt;br /&gt;Prace nad oczyszczeniem i pomalowaniem elementów silnika bardzo się przedłużają. Pisaliśmy już wcześniej, że robi to artysta. Pan Piotr (tak, teraz już pamiętam imię) bardzo się do pracy przykłada. Elementy są wielokrotnie piaskowane i sezonowane w międzyczasie. Proces taki musi trwać. Jesteśmy jednak pełni nadziei, że efekt nas powali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koło zamachowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest już lekkie. Dokładnie lżejsze o 30% niż oryginał. Marecki je gdzieś wysłał i wróciło już takie po diecie. Plan jest taki, aby silnik bardzo dynamicznie wchodził na obroty jak silniki motocyklowe a dokładniej te w ścigaczach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-1778452404591554422?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/1778452404591554422/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/02/kilka-zarwanych-nocy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/1778452404591554422'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/1778452404591554422'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/02/kilka-zarwanych-nocy.html' title='Kilka zarwanych nocy'/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-5665913101400050090</id><published>2009-02-21T00:29:00.002+01:00</published><updated>2009-02-21T00:33:15.345+01:00</updated><title type='text'>pracujemy, pracujemy...</title><content type='html'>...bo ktoś nam ostatnio zarzucił, że nic nie robimy ;). Odwiedziłem ostatnio (środa) zakład produkcyjny pod Poznaniem - nasza rama wchodzi do produkcji w poniedziałek. Wstępnie umówieni jesteśmy na odbiór "gratów" pod koniec przyszłego tygodnia (czyli z końcem lutego). Jutro wieczorem odbierzemy pomalowany silnik i zaczniemy go powoli składać. Dziś Wisiena odebrał z cła komputer:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=rgh1235172227l.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/thumbs/rgh1235172227l.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stay tuned...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-5665913101400050090?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/5665913101400050090/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/02/pracujemy-pracujemy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/5665913101400050090'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/5665913101400050090'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/02/pracujemy-pracujemy.html' title='pracujemy, pracujemy...'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-3635133618249670422</id><published>2009-02-11T08:38:00.005+01:00</published><updated>2009-02-13T00:34:11.059+01:00</updated><title type='text'>Prace rozproszone...</title><content type='html'>W ostatnich dniach prowadzimy wiele działań na wielu "frontach":&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Remont silnika&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udało się rozmontować silnik tak aby wyjąć wał, tłoki z korbowodami itd. Sporo się przy tym nauczyliśmy i nie bez znaczenia jest fakt, że obaj robimy to pierwszy raz w życiu na taką skalę. Po dokładnych oględzinach połączonych z częstym:&lt;br /&gt;[...] łał ...,&lt;br /&gt;.. zobacz misiu jakie to fajne ...,&lt;br /&gt;.. a po co to tu jest? [...]&lt;br /&gt;poskładaliśmy całą obudowę i przygotowaliśmy do piaskowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan od piaskowania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę sobie przypomnieć imienia tego Pana. Jest on po prostu zjawiskowy.&lt;br /&gt;Mieszka i pracuje w miejscu dość odludnym, dokoła kilka domów i sporo leśnej roślinności zwanej potocznie drzewami.&lt;br /&gt;Dojeżdżając na miejsce, witają nas porozstawiane wkoło stare auta, począwszy od trabantów, maluchów, przez chyba wszystkie modele skody (jeszcze bez niemieckiego rodowodu), na starej straży pożarnej skończywszy. Potem brama i ogromne psisko, za bramą jeszcze więcej aut choć te już bardziej przypominają części. Gdzieniegdzie poprzykrywane plandekami obiekty które wydają się znajome, człowiek czuje, że gdzieś już to widział... może w telewizji... może w gazecie.&lt;br /&gt;Pojawia się postać ubrana w robocze ciuchy, płaszcz, okulary na nosie. Cały jest w piachu, przeciera szkła i z rozbrajającym uśmiechem wita nas stwierdzeniem:&lt;br /&gt;"...właśnie coś piaskowałem..."&lt;br /&gt;i płynnie przechodzi do opowieści o technologii jakiej właśnie używa i problemach jakie sprawia mu aura. Dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy aż w końcu pada pytanie:&lt;br /&gt;"...w czym mogę pomóc ?"&lt;br /&gt;Przedstawiamy się i opowiadamy co i jak chcemy zrobić. Już po kilku minutach rozmowy zdajemy sobie sprawę, że nasza wiedza na tym polu jest naprawdę uboga a wachlarz możliwości powala.&lt;br /&gt;Takich wizyt odbyliśmy już kilka i z każdym razem jesteśmy pod wrażeniem ogromu wiedzy i doświadczenia tego Pana.&lt;br /&gt;Za tysiąc słów niech posłuży przykład odnowionego bloku silnika samochodu Skoda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=jdv1234349743s.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/jdv1234349743s.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej chwili znajdują się tam nasze zaciski hamulcowe i silnik, które piaskuje i maluje. Choć zamiast słowa "piaskuje" powinienem napisać "satynuje".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poszukiwania części&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy tylko możemy, odwiedzamy te okoliczne i te dalsze szroty forda w poszukiwaniu brakujących części jak kolumna kierownicza czy mechanizm hamulca ręcznego. Zwykle pracownicy, lub nawet właściciele takich "przedsiębiorstw" okazują się być indywidualnościami jakich mało w naszym szarym społeczeństwie. Czasem próbują sprzedać nam część od innego modelu twierdząc, że tego właśnie potrzebujemy, czasem wręcz przeciwnie, próbują dowiedzieć się jak najwięcej, doradzają. Potrafią też się obrazić za to, że nie chcemy kupić tego co mają tylko to czego potrzebujemy. Często też trudno im zrozumieć, że szukamy części do nowego projektu a nie naprawiamy forda i roczniki czy typy nie są zawsze najważniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Interfejs do kręcenia zwany kierownicą&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu Marek znalazł kierownice, która spodobała się nam obu i zadecydowaliśmy, że takiej właśnie użyjemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1234350428j.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/cqs1234350428j.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;MOMO Team 300, bo tak się nazywa jest małą, zgrabną, trzydziestocentymetrową kierownicą sportową. Kolejnym pomysłem jaki przyszedł nam do głowy było zastosowanie zamka umożliwiającego odłączenie kierownicy tak jak w bolidach F1. Niestety zastosowanie naby pasującej do fordowskiego układu kierowniczego a następnie naby odłączanej, powoduje że kierownica jest zbyt odsadzona od manetek kierunkowskazów i świateł. Tutaj rozpoczęły się skomplikowane procesy myślowe i Marek wpadł na świetny pomysł.&lt;br /&gt;"...zastosujmy środek z kierownicy od sierry!"&lt;br /&gt;Zakupiliśmy taką kierownicę na aukcji internetowej i po wizycie w kolejnym szrocie, nabyliśmy to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=klz1234338825v.jpeg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/klz1234338825v.jpeg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz tylko kilkanaście minut z brzeszczotem i tokarką aby wyekstrahować środek kierownicy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=jdv1234337863c.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/jdv1234337863c.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1234338596n.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/cqs1234338596n.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1234338631u.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/cqs1234338631u.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=jdv1234338657h.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/jdv1234338657h.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=jdv1234338710c.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/jdv1234338710c.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=viu1234338740y.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/viu1234338740y.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ten sposób uzyskaliśmy "interfejs" umożliwiający połączenie naby odłączanej ze sztycą kierownicy forda sierra. Kilkanaście minut później taką właśnie odłączaną nabę pozyskaliśmy drogą kupna w zaprzyjaźnionym warsztato-sklepie tuningowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1234339045s.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/cqs1234339045s.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś dalszy ciąg prac nad połączeniem tych dwóch elementów w działającą całość...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Części do silnika&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie można pominąć wątku poszukiwań części zamiennych do rozebranego silnika. Potrzebujemy całe mnóstwo uszczelek, pompę wody, pasek i rolki rozrządu, pierścienie tłoków. Zamierzamy też wymienić popychacze zaworów i panewki wału oraz korbowodów. Poszukiwania tych elementów zakrojone są na bardzo szeroką skalę, bo okazuje się że rozpiętość cen tych samych elementów jest ogromna i warto wybrać najlepsze oferty.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-3635133618249670422?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/3635133618249670422/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/02/prace-rozproszone.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/3635133618249670422'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/3635133618249670422'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/02/prace-rozproszone.html' title='Prace rozproszone...'/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-6934512883831154094</id><published>2009-02-05T08:57:00.006+01:00</published><updated>2009-02-05T09:40:09.160+01:00</updated><title type='text'>Silnik już w częściach...</title><content type='html'>Szybki poranny update prowadzonych prac:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaciski hamulcowe są już rozebrane na części. Korpusy są już wypiaskowane i w tej chwili idą do malowania. Celowo nie prezentuję zdjęć, bo chcę pokazać gotowy efekt przed i po. Już dziś wyglądają jak nowe… Po pomalowaniu i założeniu nowych tłoczków/gumek – będą wyglądały lepiej od nowych ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj udało nam się rozebrać *cały* &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=jdv1233442794f.jpg"&gt;silnik&lt;/a&gt;, tzn. obraliśmy go z osprzętu, zdjęliśmy rozrząd, głowicę, wykręciliśmy wałki, rozkręciliśmy miskę olejową i… dzień się skończył. Dziś chcemy zakończyć z pustym blokiem silnika – jutro będzie piaskowany i malowany… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bfi1233821245i.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/bfi1233821245i.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=rgh1233821057n.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/rgh1233821057n.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bfi1233820987j.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/bfi1233820987j.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=opt1233778105h.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/opt1233778105h.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ja robiłem fotki, więc naturalnie - nie ma mnie na nich... :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-6934512883831154094?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/6934512883831154094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/02/szybki-poranny-update-prowadzonych-prac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/6934512883831154094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/6934512883831154094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/02/szybki-poranny-update-prowadzonych-prac.html' title='Silnik już w częściach...'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-4801829248156569842</id><published>2009-02-02T06:58:00.005+01:00</published><updated>2009-02-02T09:00:24.487+01:00</updated><title type='text'>Wisien, co tak przycichłeś, posmutniałeś....</title><content type='html'>No właśnie!&lt;br /&gt;Wczoraj dzień pracy zaczął się od wyprawy do warsztatu samochodowego kolegi. Zawieźliśmy tam nasz świeżo nabyty silnik.&lt;br /&gt;Plan jest taki:&lt;br /&gt;- pracujemy popołudniami&lt;br /&gt;- rozbieramy silnik na części&lt;br /&gt;- niepotrzebne upłynniamy, resztę remontujemy, czyścimy, bajerancko malujemy itd.&lt;br /&gt;- składamy silnik i uruchamiamy, może już na ramie&lt;br /&gt;Wybraliśmy opcję z warsztatem kolegi, bo warunki do takich prac są tam znacznie lepsze. Poza tym dokoła atmosfera profesjonalizmu, która może nam tylko pomóc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W drodze powrotnej postanowiliśmy kupić sobie nowy zestaw narzędzi. Pierwszy w kolejności był francuski market budowlany, w którym obsługa była tak nieprzyjemna, że szybciutko wyszliśmy. Natomiast w niemieckim markecie, szybko i profesjonalnie obsłużeni, nabyliśmy to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1233554535b.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/cqs1233554535b.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet taniej, co spowodowało chęć na kolejne zakupy, środków odrdzewiających, jak ważnego w naszej pracy młotka, twarzowych gogli chroniących oczy (przed podstępną i wszechobecną rdzą) i kilku innych niezbędnych rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z nowymi zabawkami i zapałem do pracy udaliśmy się do naszej warsztatowej kwatery głównej. Tam czekał już na nas, profesjonalnie przygotowany przez mamę Mareckiego, zestaw do odrdzewiania. Środek odrdzewiający, odpowiednie naczynia, gama pędzli, zabezpieczenie podłogi i okolic, itd.&lt;br /&gt;W poprzednim tygodniu znaleźliśmy firmę regenerującą stare hamulce ponieważ nasze tylne zaciski mają zapieczone mechanizmy od ręcznego i do ich regeneracji potrzebne są specjalne narzędzia, których nie znajdziemy nawet we francuskich marketach budowlanych. Niestety taka regeneracja wydaje się bardzo droga w porównaniu z ceną jaką zapłaciliśmy za same zaciski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próba sił!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wisien postanowił spróbować rozebrać mechanizm hamulca ręcznego. Czyszczenie, odrdzewianie, traktowanie środkami penetrującymi i niezbyt imponujące efekty. Udało się wprawdzie, dzięki uporowi i świetnym pomysłom Mareckiego, poruszyć mechanizm w obu zaciskach, ale nie mamy pojęcia jak go rozmontować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wisien, co tak przycichłeś, posmutniałeś....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyszczenie dwudziestoletnich zacisków hamulcowych, jarzm, tłoczków to naprawdę skomplikowana robota. Z ciężkim sercem podjęliśmy decyzję o oddaniu naszych zabawek w profesjonalne ręce wyposażone w odpowiedni sprzęt. Zapakowaliśmy wszystko pięknie w folię spożywczą aby nie pobrudziło bagażnika i odwieziemy do regeneracji. Wisiena bardzo przeżył tą porażkę i nawet gęba mu się zamknęła na kilka chwil...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-4801829248156569842?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/4801829248156569842/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/02/wisien-co-tak-przyciches-posmutniaes.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4801829248156569842'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/4801829248156569842'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/02/wisien-co-tak-przyciches-posmutniaes.html' title='Wisien, co tak przycichłeś, posmutniałeś....'/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-6742777116721012353</id><published>2009-02-01T00:01:00.005+01:00</published><updated>2009-02-01T00:55:10.602+01:00</updated><title type='text'>Podsumowanie tygodnia - nowe zabawki</title><content type='html'>&lt;div&gt;W kilku zdaniach, bo znów pękło 500 km żeby przywieźć kilkaset ton złomu i padam na pysk:&lt;br /&gt;- udało mi się oczyścić pojedynczy zacisk na błysk...i znalazłem firmę, która zrobi za mnie pozostałe 3 w rozsądnych pieniądzach: &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=klz1233084676z.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/klz1233084676z.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=bfi1233084668y.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/bfi1233084668y.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- mieliśmy rano jechać do &lt;a href="http://maps.google.com/maps?f=q&amp;source=s_q&amp;hl=pl&amp;q=Szczekociny,+Zawiercia%C5%84ski,+%C5%9Al%C4%85skie,+Polska&amp;sll=37.0625,-95.677068&amp;sspn=48.106236,78.75&amp;ie=UTF8&amp;cd=1&amp;geocode=FfyDBAMdXIMuAQ&amp;split=0&amp;ll=50.607646,19.827576&amp;spn=1.213178,2.460937&amp;z=9&amp;iwloc=addr"&gt;Szczekocin&lt;/a&gt; po pozostałą część "gratów". Niestety nie udało się tego załatwić z rana, ale korzystając z chwili wolnego czasu staliśmy się posiadaczami względnie niebrzydkiego, dwulitrowego silnika Zetec-E (ponoć z 98 roku). Pierwsza faktura do segregatora... Silnik został na samochodzie - musimy go jutro zrzucić w zaprzyjaźnionym warsztacie w Ożarowie. Serducho kompletne, włącznie z wiązką elektryczną, sprzęgłem, przepustnicą, kolektorem czy wtryskami - oczywiście żadna z wymienionych rzeczy nam się nie przyda. Może ktoś chętny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wygląda dziś:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=jdv1233442794f.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/jdv1233442794f.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak chcemy, żeby wyglądał jak z nim skończymy:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1233442815r.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/cqs1233442815r.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(oczywiście nasz będzie dokładniej wyczyszczony ;) ). Plan - zrobić kapitalny remont silnika do walentynek :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- popołudniem skoczyliśmy do Szczekocin i odebraliśmy kolejną część gratów, czyli: skrzynię &lt;a href="http://www.capri.pl/garage/gearbox-type-9"&gt;&lt;i&gt;Type9&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, wał napędowy, zaciski, zwrotnice z piastami, maglownicę... Poniżej mokry, choć szczęśliwy Wisiena po wstępnym oczyszczeniu skrzyni z 3-centymetrowej warstwy smaru i błota. Oczywiście full-bezdotyk ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1233442780i.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/cqs1233442780i.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raport z postępów prac nad silnikiem już niebawem...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji: moje nowe okno logowania do systemu wygląda teraz tak (żebym pamiętał na co przeznaczam moją pensję przez najbliższe pół roku) :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=rgh1233445359z.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/MojaAktualnaTapeta_Caterham.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-6742777116721012353?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/6742777116721012353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/02/podsumowanie-tygodnia-nowe-zabawki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/6742777116721012353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/6742777116721012353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/02/podsumowanie-tygodnia-nowe-zabawki.html' title='Podsumowanie tygodnia - nowe zabawki'/><author><name>(MK - drugi z duetu "MM")</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13333047900033619500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-6887117582549179737</id><published>2009-01-24T23:48:00.016+01:00</published><updated>2009-01-25T12:48:08.402+01:00</updated><title type='text'>Pierwsze "graty"</title><content type='html'>Nie wiem właściwie dlaczego, ale członkowie braci samochodowej, zwani mechanikami nazywają części gratami. Jako, że my usiłujemy do tej braci dołączyć, staramy się mówić ich językiem.&lt;br /&gt;Pojechaliśmy dziś rano po pierwsze graty do Lublina, ale od początku.&lt;br /&gt;Podczas rozpoznawania tematu budowy locosta, wybraliśmy się do warsztatu Pana Walendy, który składa kitcary. Tam dowiedzieliśmy się, bardzo wielu rzeczy na temat budowy i organizacji całego przedsięwzięcia. Pewnie jeszcze wiele razy będziemy przytaczać stwierdzenia z tej wizyty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Gdybym znalazł mechanizm różnicowy ze Sierry 4x4, bez wahania zapłaciłbym nawet 1500zł"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To stwierdzenie Pana Walendy, który tłumaczył nam na co zwracać uwagę podczas poszukiwań tylnego mostu. Wzięliśmy sobie to do serca i znaleźliśmy aukcję z piękną czerwoną Sierrą 4x4. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=jdv1232841110h.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/jdv1232841110h.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściciel bardzo chciał sprzedać auto w całości, ale po skoordynowanej akcji bombardowania go telefonami, zgodził się wykręcić tylną belkę czyli rozebrać auto na części.&lt;br /&gt;Na miejscu okazało się, że nie wiedział co naprawdę miał w garażu, a miał tylny dyferencjał z blokadą, i tak dostaliśmy to cudo za okrągłe 500zł. Czym prędzej załadowaliśmy całość do auta i w drogę... (zanim Pan zmieni zdanie..)&lt;br /&gt;Kupienie całej belki tylnego zawieszenia gwarantuje, że mamy oprócz dyferencjału, odpowiednie półosie, piasty, zaciski, tarcze hamulcowe i co najważniejsze, wszystko jest w takiej konfiguracji w jakiej działało w samochodzie. Wystarczy teraz zapamiętać co, gdzie i jak poskręcane, aby potem odpowiednio całość poskładać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=klz1232836614e.jpg"&gt;&lt;img border ="0" src="http://imgs.206club.net/thumbs/klz1232836614e.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O co chodzi z tą blokadą?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dyferencjał w zwykłym Fordzie Sierra, jest tak zwanym układem otwartym co znaczy że jeżeli jedno koło na osi traci przyczepność, przenosi on cały moment obrotowy na to właśnie koło. W jeździe mającej dawać frajdę, nie jest to zjawisko pożądane ponieważ auto ma gorsze osiągi na przykład podczas pokonywania zakrętów. Rozwiązaniem skrajnym jest zablokowanie mechanizmu tak aby oba koła były zawsze napędzane równomiernie. Niestety ma ono też poważne wady bo auto dobrze prowadzi się tylko podczas jazdy na wprost. Nasz dyferencjał ma 30-to procentową blokadę, co znaczy, że tylko ten procent momentu obrotowego jest przenoszony na koło tracące przyczepność. Aby poznać z którą wersją mechanizmu mamy do czynienia, należy podnieść całą oś i zakręcić jednym kołem. Jeżeli drugie koło porusza się w przeciwnym kierunku niż koło napędzane, mamy mechanizm otwarty. Jeżeli jednak kręci się ono w tym samym kierunku, to dyferencjał ma blokadę.&lt;br /&gt;Zaraz po powrocie, usunęliśmy zapieczone na tarczach zaciski hamulcowe aby pokręcić jedną stroną i zobaczyć jak druga kręci się w tym samym kierunku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mm4LOCg7qVg&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mm4LOCg7qVg&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozkręcanie czas zacząć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiliśmy wszystko rozmontować. Cele jakie nam przyświecają są trzy:&lt;br /&gt;- uwolnienie części potrzebnych od niepotrzebnych w celu pozbycia się tych drugich&lt;br /&gt;- wyczyszczenie, nasmarowanie, odmalowanie, odrestaurowanie wszystkich części potrzebnych tak, aby wyglądały lepiej niż nowe&lt;br /&gt;- poznanie dokładnej budowy i zasad działania wszystkich elementów&lt;br /&gt;Zaczęło się od wspomnianego już uwalniania obu osi w celu "pokręcenia sobie". Chęć zobaczenia na własne oczy, że dyferencjał ma blokadę stała się absolutnym priorytetem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=opt1232874993q.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/opt1232874993q.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęliśmy więc pospiesznie zapieczone zaciski hamulcowe i śpiewając pod nosem różnego rodzaju radosne piosenki, kręciliśmy to osiami kół, to osią napędową wału korbowego.&lt;br /&gt;[...] zobacz jak to sie fajnie kręci ...,&lt;br /&gt;.. tu chyba jest jakiś luz ...,&lt;br /&gt;.. hmmm ale taki mały luz jest chyba potrzebny [...]&lt;br /&gt;Brzmiały komentarze przerywające radosne podśpiewywanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;.. Marek, masz diaksa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściwie bez chwili zawahania zaczęliśmy rozkręcić wszystko, tak aby uwolnić dyferencjał i półosie. Wykręcanie przewodów hamulcowych skutecznie utrudniały sztywne i grube linki hamulca ręcznego. Kilka prób z wykręcaniem, wypinaniem, wymontowywaniem sprężyn i pytanie:&lt;br /&gt;"Marek, masz diaksa?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=opt1232874817i.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/opt1232874817i.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu i tak linki ręcznego będą nowe.&lt;br /&gt;Kolejne wielkie śruby odkręcane jedna po drugiej a momentami nawet kilka jednocześnie. Cała belka zawieszenia okazała się być niemiłosiernie ciężka lecz przekładając ją kilkanaście razy z boku na bok, za każdym razem stwierdzaliśmy, że chyba staje się coraz lżejsza. Zdjęliśmy tarcze hamulcowe, które okazały się być w całkiem dobrym stanie i najprawdopodobniej zostaną przetoczone. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niebieska śruba, Marek ma plan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W celu uwolnienia dyferencjału należało rozkręcić praktycznie całe zawieszenie, wahacze, bardzo długie szpilki mocujące go do głównej belki itp... Marek wszystko dokładnie przemyślał i przedstawił plan. Wisien, odkręcamy tu, tam luzujemy bo ta śruba zawadza o to i wyciągamy wszystko razem. Ciężka robota z ogromnymi zapieczonymi i zardzewiałymi śrubami. Wykonywaliśmy ją w ciszy i skupieniu, posapując czasem radośnie "puściła", "no poszło"... &lt;br /&gt;Konstruktorzy Forda zadbali o to by zawieszenie nie rozkręcało się samoistnie i każda wielka śruba zabezpieczona była niebieskim środkiem zapobiegającym odkręcaniu. &lt;br /&gt;Chcę mieć z nią zdjęcie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=klz1232848332u.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/klz1232848332u.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybijanie szpilek mocujących dyferencjał szło opornie. Próbowaliśmy wielu metod dorabiając przy tym kilka ciekawych narzędzi z gwoździ, śrub i kilku innych, znalezionych w garażu skarbów. Naprawiliśmy przy okazji zsuwający się z trzonka młotek i kiedy Marek pojawił się z wyglądającym na dziwny rodzaj młotka, bliżej niezidentyfikowanym czymś, ostatnia szpilka się poddała.&lt;br /&gt;Półosie przykręcane są na sześć śrub z każdej strony. Odkręcają się nawet łatwo, pod warunkiem że nie mają zniszczonych łbów albo nie łamią się w nich klucze. Radości jaką dało nam odkręcenie pierwszej nie umiem opisać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1232840486v.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/cqs1232840486v.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie widziałem jeszcze dyfra od środka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Półosie odkręcone, wahacze wykręcone, dyfer wolny!&lt;br /&gt;Tak bardzo cieszymy się z faktu iż udało się zdobyć mechanizm z blokadą, że każdy z nas na przemian przerywał pracę, podchodził do niego i pokręcał radośnie osią patrząc jak druga kręci się w tym samym kierunku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=viu1232876972t.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/viu1232876972t.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pewno to oryginał. Długo nie wytrzymałem, Marek odkręcał półosie od piast, a ja postanowiłem otworzyć pokrywę, wylać olej i zobaczyć jak to właściwie wygląda i środku. Dotąd widziałem tylko zdjęcia bądź rysunki techniczne. To nie to samo co popatrzenie na te zadziwiająco połączone zębatki w ruchu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=klz1232836771j.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/klz1232836771j.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cała ta mechanika zrobiła na nas piorunujące wrażenie połączone z poczuciem pewnego mistycyzmu ponieważ żaden z nas nie był do końca pewien czy rozumie jak to właściwie działa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie możesz odkręcić? Weź większy klucz!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po zakończeniu, a właściwie chwilowemu przerwaniu zabawy z dyfrem, wzięliśmy się za rozkręcanie piast. Nie mieliśmy odpowiedniego narzędzia i Marek wybrał się do wujka. Po kilku minutach przyniósł ogromny klucz dynamometryczny z kompletem końcówek. Jeszcze tylko rurka do zablokowania z drugiej strony i do dzieła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=jdv1232836923b.jpg"&gt;&lt;img src="http://imgs.206club.net/thumbs/jdv1232836923b.jpg" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety udało się odkręcić tylko jedną stronę. Druga została na potem bo właściwie skończyły nam się pomysły na to jak rozkręcić resztę piasty. Musimy zaciągnąć języka i ewentualnie zdobyć potrzebne narzędzia.&lt;br /&gt;Kolejną naszą aktywnością okazało się sprawdzenie jak doprowadzić do tego aby obudowa dyferencjału wyglądała jak nowa, a nawet lepiej. Doszliśmy do wniosku, że da się to zrobić i mocno już zmęczeni wzięliśmy się za sprzątanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mama!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cały ten trwający ponad sześć godzin proces, obserwowała mama Marka. Należy się jej ogromne podziękowanie za pomoc jakiej nam nieustannie udzielała.&lt;br /&gt;[...] jak to zabezpieczyć? ...,&lt;br /&gt;.. czym to wytrzeć? ...,&lt;br /&gt;.. chyba zakleimy to taśmą ...,&lt;br /&gt;.. a jak to podeprzemy? [...]&lt;br /&gt;Zawsze kiedy takie pytania zdradzały nasze potrzeby, pojawiała się mama z gotowym rozwiązaniem. Folia spożywcza, taśma klejąca, metry kwadratowe pościeli poświęcone na szmaty, doglądanie czy jeszcze nic sobie nie zrobiliśmy, to jej nieoceniony wkład, nie licząc już karmienia.&lt;br /&gt;Dziękujemy mamie Marka!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-6887117582549179737?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/6887117582549179737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/01/pierwsze-graty.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/6887117582549179737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/6887117582549179737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/01/pierwsze-graty.html' title='Pierwsze &quot;graty&quot;'/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-7981004171610911486</id><published>2009-01-20T21:37:00.004+01:00</published><updated>2009-01-20T21:49:34.991+01:00</updated><title type='text'>Zsynchronizuj swoje życie</title><content type='html'>Obecny tydzień mija nam pod znakiem szukania gratów i finalizacji zamówień. Wszystko na raz i trochę od tyłu: Zapłaciliśmy już zaliczkę, a nie było czasu wysłać zamówienia. Już wydawało się, że udało nam się znaleźć dawcę części do naszego AVONa, a tu okazuje się, że handlarz przestał odbierać telefon. Jak z dziećmi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/livemesh.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z pozytywnych rzeczy, które udało nam się zrobić w ciągu ostatnich kilku dni, jest wdrożenie mechanizmu synchronizacji danych pomiędzy naszymi (trzema) komputerami. Szukając przeróżnych informacji nt projektu natknęliśmy się na minę w postaci rosnących repozytoriów danych. Co ciekawsze  informacje wysyłaliśmy sobie mailem, a później w trakcie rozmowy telefonicznej nie byliśmy się w stanie dogadać o której informacji akurat mówimy… Tutaj z pomocą przyszła usługa &lt;a href=”http://www.mesh.com”&gt;Live Mesh&lt;/a&gt;. Polecam chociażby ze względu na niesamowitą prostotę użycia. W skrócie chodzi o to, że folder zawierający materiały konstrukcyjne, adresy dostawców, cenniki, bazę wiedzy etc. znajdują się na raz u mnie na komputerze domowym, u Wisieny na laptopie, u mnie na laptopie oraz online, na "wirtualnym" desktopie dostępnym z każdego miejsca, gdzie otwarty jest port 443 na potrzeby komunikacji &lt;strong&gt;HTTPS&lt;/strong&gt;. Synchronizacja działa w tle i nie zauważyłem, żeby to w jakiś sposób obciążało mój leciwy komputer... Jeśli kogoś interesuje temat darmowego storage-u online do synchronizacji danych to polecam jeszcze hasła takie jak &lt;a href="http://skydrive.live.com/"&gt;SkyDrive&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="https://sync.live.com/foldersharetolivesync.aspx"&gt;Windows Live Sync&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://www.206club.net/ext/kitcar/megasq.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do tematu - cały czas szukamy możliwości wystrojenia naszego silnika, o którym nie było jeszcze okazji napisać. Ponieważ fizycznie silnika jeszcze nie mamy, to nie będę się rozwodził nad tym co to za jednostka ani w jaki sposób planujemy ją popsuć. Problem z jakim się borykamy to oryginalny komputer sterujący, który siłą rzeczy nie będzie w stanie działać poprawnie przy założeniu, że silnik nie będzie miał oryginalnego dolotu, zawierającego przepływomierz i pojedynczą przepustnicę sterowaną linką, inna też będzie dawka paliwa ze względu na konieczność zastosowania zmienionych wtryskiwaczy, wydech też się uwolni... Pojawiło się kilka koncepcji, z których pierwsza zabiła nas ceną (komputer Standalone DTA u polskiego dystrybutora: 3400 zł), kolejne powaliły śmiechem (komputer StandAlone DTA u brytyjskiego dystrybutora - 750 funtów), by ewoluować w desperackie próby wysterowania tego przy pomocy "świnki" SMT6/SMT7/Ecumaster. Ale znaleźliśmy alternatywę, której koszt - cytując reklamę pewnej firmy zajmującej się kartami płatniczymi - jest bezcenny. Dlaczego? Bo całość opiera się na urządzeniu, które buduje się samodzielnie, w oparciu o gotowe elementy i oprogramowanie open source. Panie i panowie - zaczynamy przygodę z &lt;a href="http://www.megasquirt.info"&gt;MegaSquirt&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wisiena już zaciera ręce, bo własnoręcznie wykonany komputer sterujący to będzie druga (zaraz po ustawieniu geometrii wielowahaczowego zawieszenia) najfajniejsza część tego projektu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(MK - drugi z duetu "MM")&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-7981004171610911486?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/7981004171610911486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/01/zsynchronizuj-swoje-ycie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/7981004171610911486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/7981004171610911486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/01/zsynchronizuj-swoje-ycie.html' title='Zsynchronizuj swoje życie'/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-1489948457349467745</id><published>2009-01-16T21:43:00.000+01:00</published><updated>2009-01-16T22:22:06.715+01:00</updated><title type='text'>Przygotowania czas zacząć...</title><content type='html'>Wypadałoby się przywitać na tym blogu. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tą formą poetycką od tej strony, więc... dzieńdobry. To ja - drugi z opisywanych w poprzednim poście "wariatów".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będę budował...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ temat konstrukcji skutecznie uniemożliwiał mi wyspanie się od kilku ładnych dni, postanowiliśmy z Wisieną przejechać się do Poznania i na własne oczy zobaczyć miejsce, gdzie powstają KitCary spod znaku www.t-c.pl. Cel wizyty był jasno określony - rozwiać wszelkie wątpliwości i zadać "kilka" doprecyzowujących pytań. Ani Pan Cieluch, ani ja nie spodziewaliśmy się, że wrodzona skrupulatność (czy jak kto woli "Interpersonalne KungFu") Wisieny rozciągnie w czasie wizytę w zakładzie produkcyjnym do prawie 3 godzin! Ale opłaciło się. Wydaje nam się, że wiemy już co nas czeka i że będzie warto. Pod koniec maja pierwszy zlot... Biorąc pod uwagę, że pesymistyczna wersja dostarczenia drugiej części "kitu" to na dzień dzisiejszy połowa marca - będzie ciężko się wyrobić. Ale na sierpień - kto wie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zestaw konstrukcyjny A i B zamówione. Najważniejsze decyzje projektowe podjęte: budujemy AVONa, czyli nowszą konstrukcję, o ciut szerszym rozstawie kół, z większą ilością miejsca na... silnik. Celowo nie mówię dziś jeszcze jaki to będzie silnik... (: W poniedziałek idzie pierwszy przelew. W niedzielę jedziemy zrobić rozeznanie silnikowo - częściowe - ale o tym w następnych postach. Na poniższych fotach dzielny Wisiena analizujący pole przekroju wlotu, mamrocząc coś tam o równaniu Bernoulliego. Nie wiem o co chodzi, ale mu się podobało ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=cqs1232138898l.jpg"&gt;&lt;img border ="0" src="http://imgs.206club.net/thumbs/cqs1232138898l.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.206club.net/viewer.php?id=rgh1232138907g.jpg"&gt;&lt;img border="0" src="http://imgs.206club.net/thumbs/rgh1232138907g.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;(MK - drugi z duetu "MM")&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-1489948457349467745?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/1489948457349467745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/01/przygotowania.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/1489948457349467745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/1489948457349467745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/01/przygotowania.html' title='Przygotowania czas zacząć...'/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1255115785836496747.post-2834407518497472160</id><published>2009-01-13T22:20:00.001+01:00</published><updated>2009-01-20T23:55:04.359+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kitcar początek'/><title type='text'>Zaczęło się tak...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Podczas wigilii członków 206club.net, jeden z uczestników, zadał drugiemu pytanie:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;"a może zbudujemy kitcara?"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Dziś jest trzynasty stycznia i projekt się rozpoczyna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Kolega który pytał na wigilii to marecek, pytany zaś to wisiena.  Odpowiedź była twierdząca, razem postanowili zbudować auto, które bez żadnych kompromisów ma malować uśmiechy na twarzach. Fun factor to podstawa i to bogato dawkowana.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W najbliższy piątek wybierają się do Poznania celem przeprowadzenia rozpoznania u dostawcy części potrzebnych do budowy repliki sportowego auta Lotus Super Seven.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1255115785836496747-2834407518497472160?l=mmlocost.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mmlocost.blogspot.com/feeds/2834407518497472160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/01/podczas-wigilii-czonkw-206club.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/2834407518497472160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1255115785836496747/posts/default/2834407518497472160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mmlocost.blogspot.com/2009/01/podczas-wigilii-czonkw-206club.html' title='Zaczęło się tak...'/><author><name>M and M Locost</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11672351440609867394</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_exaZYG1fEFk/SjDMfHink7I/AAAAAAAAAAM/qRwJ5ZGyoPQ/S220/avatar.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
